Pokazywanie postów oznaczonych etykietą higiena jamy ustnej. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą higiena jamy ustnej. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 8 listopada 2018

Czym jest starzenie dentalne?


Wraz z wiekiem nasze zęby ulegają naturalnemu procesowi starzenia, podobnie jak włosy czy skóra. U jednych proces ten przebiega wolniej, u innych szybciej, ale jedno jest pewne: prędzej czy później każdy z nas zaobserwuje u siebie pierwsze oznaki starzenia dentalnego. 

starsza kobieta myjąca zęby

Co zrobić, aby jak najdłużej cieszyć się pięknym uśmiechem i nawet w podeszłym wieku mieć zdrowe zęby? Bo tak, jest to możliwe! 

O tym i kilku innych ważnych kwestiach można przeczytać w niniejszym artykule. Zachęcamy do lektury!

Skutki starzenia dentalnego

Zniszczone zęby mogą postarzać nawet o kilkanaście lat. Widać to zwłaszcza u osób młodych, w wieku 30-40 lat, które zmagają się z zaawansowanymi chorobami jamy ustnej, lub u których występują znaczne braki w uzębieniu. Na taki stan rzeczy ma wpływ wiele czynników, a wśród nich m.in.:
  • poważne zaniedbania w zakresie higieny jamy ustnej i zbyt rzadkie wizyty u stomatologa
  • długotrwały stres, który skutkuje zgrzytaniem zębów, obgryzaniem paznokci czy gryzieniem długopisów (tego rodzaju nawyki mają negatywny wpływ na zdrowie zębów i dziąseł)
  • nieleczone wady ortodontyczne (pamiętajmy, że aparaty ortodontyczne nie są zarezerwowane wyłącznie dla dzieci i młodzieży!)
  • przyjmowanie niektórych leków wpływających niekorzystnie na kondycję i estetykę zębów
  • urazy mechaniczne w wyniku których dochodzi do złamania bądź ukruszenia zęba

Czym objawia się starzenie dentalne?
  • zmianą koloru szkliwa, które przybiera nieco ciemniejszy odcień
  • pojawieniem się przebarwień na powierzchni zębów
  • fizjologicznym lub patologicznym starciem zębów
  • utratą zębów spowodowaną chorobami próchnicowymi
  • „wykrzywianiem” i przesuwaniem się zębów w łuku

A także:
  • pojawieniem się zmarszczek na twarzy i bruzd w okolicy ust w wyniku wiotczenia skóry oraz całkowitej utraty zębów

Lifting twarzy u stomatologa?

Na powyższe problemy jest tylko jedna rada: poddać swój uśmiech kompleksowym zabiegom stomatologicznym. Warto pamiętać, że w znacznym stopniu sami jesteśmy w stanie przyspieszyć lub opóźnić procesy starzenia się zębów. Współczesna stomatologia estetyczna pozwala naprawić to, co zostało zaniedbane w latach wczesnej młodości. Czasem wystarczy drobna zmiana - wymiana starych wypełnień (plomb) czy też wykonanie zabiegu wybielającego zęby.

Terapia anti-aging w gabinecie dentystycznym to szereg specjalistycznych zabiegów, mających na celu przywrócenie pięknego uśmiechu, a co za tym idzie, poprawienie konturu twarzy. Zdrowe, białe zęby, uznawane za atrybut młodości, mogą być naszą ozdobą przez całe życie. W gabinecie Endodental wykonywane są mało inwazyjne zabiegi, takie jak skaling, piaskowanie, licówki czy wybielanie zębów. Z pomocą przychodzą również uzupełnienia protetyczne, korony i mosty porcelanowe, implanty, leczenie ortodontyczne oraz zabiegi z zakresu chirurgii stomatologicznej (m.in. wydłużenie korony klinicznej zęba, unieruchomienie zębów chwiejących się). Szczegóły oferty znajdą Państwo na stronie http://endodental.pl/. W przypadku pytań, zachęcamy do kontaktu z zespołem Endodental!

środa, 23 maja 2018

Jak mądrze dbać o zęby?

Zdrowie jamy ustnej to coś więcej niż ładne zęby. Nierzadko za kondycją zdrowotną jamy ustnej stoją relacje interpersonalne, pewność siebie, przyjemność z jedzenia, a także szereg powiązań z ogólnym stanem zdrowia organizmu. Choroby dziąseł mogą zwiększać ryzyko pojawienia się cukrzycy i chorób układu krążenia, a niedostateczna higiena jamy ustnej może być nawet przyczyną nowotworów. Zatem odpowiednia dbałość o kondycję zębów i dziąseł nie tylko ochroni nas przed próchnicą i paradontozą, ale także przed wieloma chorobami ogólnoustrojowymi.

higiena jamy ustnej


Aby utrzymać jamę ustną w dobrej kondycji, należy przede wszystkim wyeliminować takie czynniki ryzyka, jak:

niezdrowa dieta

Warto zrezygnować ze słodkich przekąsek między posiłkami, a także słodkich napojów, w tym gazowanych „energetyków”. 

nadmierne spożywanie alkoholu

Kwaśny odczyn trunków wysokoprocentowych sprzyja rozwojowi bakterii i powstawaniu próchnicy w obrębie jamy ustnej. Co więcej, alkohol działa wysuszająco i drażniąco na błonę śluzową, może powodować bolesne podrażniania oraz niszczyć szkliwo zębów.

palenie tytoniu

Każdy palacz wie, jak trudno jest rzucić palenie, niemniej podjęcie tego wyzwania będzie miało zbawienny wpływ na zdrowie jamy ustnej i całego organizmu. 

niedostateczna higiena jamy ustnej

To jedna z głównych przyczyn rozwoju chorób w obrębie jamy ustnej, takich jak próchnica czy paradontoza. Trzeba podkreślić, że samo szczotkowanie zębów nie wystarczy. Aby skutecznie chronić jamę ustną przed działaniem bakterii, konieczne jest systematyczne usuwanie płytki nazębnej za pomocą nici dentystycznej oraz bezalkoholowych płynów do płukania ust. 

Jak mądrze zadbać o zdrowie jamy ustnej?

  • Ogranicz spożywanie cukrów, które są pożywką dla bakterii. Według zaleceń Światowej Organizacji Zdrowia, osoba dorosła nie powinna spożywać więcej niż 10-12 łyżeczek cukru w ciągu doby. Warto sprawdzać ile cukru zawarto w danym produkcie spożywczym, a także zrezygnować z dosładzania samodzielnie przygotowywanych potraw i napojów.
  • Nie lekceważ zmian w obrębie jamy ustnej, takich jak krwawienie i obrzęk dziąseł, plamki na powierzchni zębów, uczucie suchości w ustach, nadwrażliwość zębów, ruszające się zęby czy nieprzyjemny oddech.
  • Nie zapominaj o codziennych czynnościach higienizacyjnych. Wybierz optymalne dla Twoich potrzeb akcesoria do higieny jamy ustnej. Szczoteczka manualna czy elektryczna? Nić dentystyczna, irygator wodny, a może jedno i drugie? Przetestuj kilka rozwiązań i wybierz najlepsze. 
  • Regularnie odwiedzaj gabinet stomatologiczny, a nawet jeśli z jakichś powodów do tej pory omijałeś gabinet dentystyczny szerokim łukiem, pamiętaj, że nigdy nie jest za późno na podjęcie leczenia chorób jamy ustnej. Zdrowe zęby to prosta droga do odzyskania dobrego samopoczucia i pewności siebie! 


Jeśli borykają się Państwo z problemem natury stomatologicznej, zachęcamy do kontaktu z zespołem Endodental. Od lat zapewniamy naszym Pacjentom pełen zakres usług: od stomatologii zachowawczej, poprzez endodoncję mikroskopową, aż po implantologię i protetykę. Zapraszamy na http://endodental.pl/ 

czwartek, 22 grudnia 2016

Co jedli nasi praprzodkowie i jak to wpływało na kondycję ich jamy ustnej?

Na tak postawione pytanie wypadałoby odpowiedzieć: to zależy od wielu czynników. Z jednej strony należy wziąć pod uwagę położenie geograficzne badanej społeczności, z drugiej zaś czas historyczny w którym żyła. 

dieta naszych przodków


Pierwsze gatunki ludzkie spożywały to, co w danym czasie i miejscu dała im ziemia. Jednak jest to spore uproszczenie. Dieta naszych protoplastów wciąż pozostaje istotnym przedmiotem badań archeologów i antropologów. Warto podkreślić, że bylibyśmy znacznie ubożsi w wiedzę na temat jadłospisu praprzodków, gdyby nie „stomatologiczne” znaleziska, praca szerokiego grona badaczy i zastosowanie najnowszych technologii w badaniach naukowych.

Nie samym mięsem człowiek żyje

Ważnym nośnikiem informacji na temat tego, co spożywano tysiące lub nawet miliony lat temu są pozostałości zębów oraz fragmenty pierwszych protez.


Długo uważano, że neandertalczycy żywili się niemal wyłącznie mięsem. Tymczasem badaczka Alison Brooks z Uniwersytetu w George Washington wraz z zespołem stwierdziła, iż istnieją dowody na to, że pierwsi ludzie spożywali także warzywa i owoce. Grupa naukowców, która prowadziła badania w belgijskich i irackich jaskiniach, natknęła się na zęby ludzkie liczące nawet 46 tysięcy lat. Na ich powierzchni znaleziono pozostałości roślin strączkowych oraz owoców. Badania pod mikroskopem wykazały, że pokarm ten był uprzednio gotowany, zatem obróbka termiczna była neandertalczykom dobrze znana. Odkrycie to znacznie poszerzyło naszą wiedzę na temat życia człowieka prehistorycznego.

Dowodem na zróżnicowaną dietę pierwszych gatunków człowieka (takich jak australopiteki i późniejszy homo erectus) jest także szczegółowa analiza powierzchni zębów pradawnych mieszkańców afrykańskiej sawanny. Na zębach odnaleziono ślady pokarmów mięsnych, ziarna zbóż oraz resztki twardszych elementów roślin. Badaczom z Laboratorium Geologii w Lyonie i Laboratorium Antropologii Molekularnej w Tuluzie udało się najdokładniej odtworzyć profil żywieniowy dawnych mieszkańców Afryki Południowej. Ich praca opierała się między innymi na analizie składu skamieniałych zębów pod kątem obecności takich pierwiastków jak stront i bar. Z badań szkliwa oraz zębiny wynika, że australopiteki żyjące 2-4 mln lat temu byli bardzo otwarci na doświadczenia kulinarne i próbowali wielu przysmaków oferowanych przez środowisko naturalne w którym żyli.

Setki przeprowadzonych analiz skamieniałych zębów potwierdzają również to, że menu kolejnych gatunków ludzkich różniło się między sobą. Dla przykładu homo habilis spożywał wyłącznie pokarm roślinny, australopitekus sediba nie pogardził drewnem i korą z drzew, a homo erectus i późniejsze gatunki dorzuciły do menu pokarmy zwierzęce (nie wyłączając padliny). 

Brudne zęby mieszkańców Machu Picchu

Badania składu chemicznego zębów naszych praprzodków nie tylko dostarczają informacji na temat ówczesnego jadłospisu, ale także trybu życia i stanu zamożności danego osobnika. Naukowcy z Instytutu Smithosanian oraz uniwersytetu Vanderbilt przyjrzeli się kamieniowi nazębnemu zalegającemu na zębach mieszkańców Nanchoc w Peru. Na tej podstawie stwierdzono, że 8-6 tys. lat p. n. e. w tej części kraju żywiono się roślinami uprawnymi, takimi jak kabaczki, fasola czy orzechy ziemne. Większość posiłków poddawano obróbce cieplnej. Natomiast analiza szkliwa zębów znalezionych w grobowcach Machu Picchu potwierdziła obecność strontu, ołowiu i izotopów węgla – pierwiastków występujących na terenie całego imperium.

Warto dodać, że w Jaskini Stajnia na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej również znaleziono trzy zęby należące do osobników neandertalskich, żyjących na tym terenie 100-80 tys. lat temu. Jak podkreśla autor odkrycia dr Mikołaj Urbanowski z Uniwersytetu Szczecińskiego, znalezione zęby stanowią skarbnicę wiedzy na temat trybu życia i sposobu odżywiania „polskich” neandertalczyków. Okazało się na przykład, że właściciele owych zębów dbali o higienę jamy ustnej używając wykałaczek. Są to najstarsze ludzkie szczątki znalezione na terenie Polski.

czwartek, 29 września 2016

5 sposobów na mocne szkliwo

Biorąc pod uwagę wyniki wieloletnich badań przeprowadzonych przez antropologów i paleopatomorfologów można wskazać, że ubytki twardych tkanek zębów towarzyszyły człowiekowi od początku jego istnienia. Podstawową przyczyną ścierania się szkliwa zębowego u naszych praprzodków było spożywanie twardych, nie poddanych żadnej obróbce pokarmów, urazy mechaniczne lub nieprawidłowy zgryz. 

mocne szkliwo

Obecnie nasze zęby są bardziej narażone na uszkodzenie. Problem erozji tkanek twardych zębów pojawił się wraz z rozwojem rolnictwa, a mówiąc dokładniej, wraz z zapoczątkowaniem procesu obróbki, fermentacji i konserwowania żywności, który sprzyja zaburzeniu równowagi kwasowo-zasadowej.

Czym jest erozja szkliwa?

Jest to utrata tkanek twardych zęba, zachodząca z udziałem kwasów i innych szkodliwych związków. Zdrowe szkliwo chroni zęby przed działaniem mikroorganizmów, czynników termicznych i chemicznych. Nasze zęby są bez przerwy narażone na ścieranie się szkliwa, ale nieodpowiednia dieta i niedostateczna higiena jamy ustnej mogą ten proces znacznie przyspieszyć.

Oto 5 sposobów na mocne szkliwo:

1. Dbaj o higienę jamy ustnej

Bez tego ani rusz. Systematyczne oczyszczanie zębów, stosowanie nici dentystycznej i płukanek nie tylko działa antybakteryjnie, ale także wzmaga proces remineralizacji szkliwa. 

2. Wybierz odpowiednią szczoteczkę

Zbyt twarde szczoteczki i „ziarniste” pasty wybielające są powodem mechanicznego ścierania szkliwa. Ponadto cierpią nasze dziąsła, które w wyniku podrażnienia są bardziej narażone na działanie bakterii.

3. Zmień dietę!

Należy unikać gazowanych napojów i kwaśnych produktów spożywczych (np. napoje energetyczne, cukierki rozpuszczalne, kwaśne żelki i inne słodycze). Warto jednak pamiętać, że niektóre owoce, warzywa, kwaśne potrawy oraz soki zawierają sporą dawkę witamin. Nie musimy z nich rezygnować. Wystarczy przestrzegać jednej zasady: zęby myjemy dopiero po ok. 30 minutach od spożycia kwaskowatego produktu. W innym razie, kwasy zawarte w spożytych pokarmach mogą zmiękczyć i uszkodzić szkliwo zębowe. 

4. Wzbogać dietę o witaminę D oraz wapń

Produkty bogate w wapń (np. nabiał, orzechy, sardynki, wędzone ryby, migdały) oraz w witaminę D (m.in. ryby, jajka, ser żółty, płatki śniadaniowe, margaryna, jogurty) wzmacniają szkliwo i ułatwiają jego remineralizację.

5. Nie unikaj wizyt u stomatologa

Dzięki regularnym wizytom u dentysty, na bieżąco wyeliminujemy ewentualne ubytki próchnicowe i zasięgniemy porady, jaką pastę lub szczoteczkę wybrać, jeśli zauważymy niepokojące zmiany w strukturze tkanek twardych zęba. Ponadto możemy umówić się na profesjonalny zabieg wzmacniający szkliwo (np. fluoryzacja). 

czwartek, 15 października 2015

Od dentyzmu do bleachoreksji

Stwierdzenie, że Polacy nie dbają o zęby zdaje się powoli tracić na aktualności. Wszystko za sprawą mody, która przywędrowała do nas zza oceanu – mowa o dentyzmie, czyli nowoczesnym i profesjonalnym podejściu do higieny jamy ustnej oraz zabiegów stomatologicznych.

kobieta myjąca zęby

Czym jest dentyzm?

Dentyzm polega na ponadprzeciętnym dbaniu o zdrowie i wygląd zębów. W kraju, gdzie do niedawna niemal 90% populacji miało problemy z próchnicą, zjawisko to jest swego rodzaju novum. Jak szacuje jeden z serwisów poświęconych zdrowiu jamy ustnej, dentyzm dotyczy już co dziesiątej osoby. Zmieniło się nastawienie do wizyt w gabinetach stomatologicznych. Obecnie Polacy starają się na bieżąco poprawiać mankamenty uzębienia. Chętnie porównują oferty różnych gabinetów. Śledzą nowinki z branży stomatologii estetycznej. Regularnie zapisują się na wizyty w trzech, czterech placówkach jednocześnie, a nawet wyjeżdżają za granicę, aby poddać się super nowoczesnym zabiegom upiększającym bez względu na koszt. Cel jest jeden - śnieżnobiały i idealnie równy uśmiech w możliwie najkrótszym czasie. 

Złoty środek na zęby

Czy dentyzm powoduje efekty uboczne? Nie, jeśli podchodzi się do niego z rozwagą. Częste odwiedzanie gabinetów stomatologicznych powinno pozytywnie wpłynąć na stan uzębienia. Każda zmiana próchnicowa jest natychmiast wyłapywana i leczona, a wszelkiego typu infekcje eliminowane są już w początkowym stadium. Nierzadko w grę wchodzi całkowita wymiana uzębienia na nowe. Popularnością cieszy się prostowanie zębów, usuwanie diastem, czy też zabiegi z zakresu protetyki. Dentyzm stwarza ogromną szansą na poprawę kondycji uzębienia u Polaków, bez względu na wiek i status społeczny. Mówi się nawet, że jest to swego rodzaju hobby – na pewno jedno z najzdrowszych, jakie uprawia współczesny człowiek.
Tymczasem warto mieć na względzie również drugą stronę medalu. Zbyt częste i intensywne szczotkowanie zębów, regularne testowanie nowych (nie do końca sprawdzonych) preparatów pochodzących z niepewnych źródeł, a przede wszystkim nagminne poddawanie się zabiegom wybielania, prędzej czy później odbije się na ogólnej kondycji zębów. 

Moda na wybielanie

Ze zjawiskiem dentyzmu pośrednio wiąże się bleachoreksja, czyli nadmierna dbałość o to, aby zęby były nieskazitelnie białe. O ile dentyzm oceniany jest pozytywnie przez stomatologów i pacjentów, o tyle bleachoreksja to już forma uzależnienia. Osoby cierpiące z powodu bleachoreksji wybielają zęby częściej niż jest to wskazane. Nabywają coraz to nowe preparaty do wybielania. W internecie poszukują informacji na temat rozmaitych produktów wybielających oraz innych nowatorskich rozwiązań z dziedziny stomatologii estetycznej. Codziennie dokonują przeglądu swoich zębów w celu wyłapania najmniejszego przebarwienia.  

„Bleachorektycy” pomimo posiadania hollywoodzkiego uśmiechu wciąż zastanawiają się, w jaki sposób zachować jego biel na dłużej. Zapominają przy tym o skutkach zbyt częstego wybielania. Do negatywnych konsekwencji zalicza się przede wszystkim osłabione szkliwo, podrażnione dziąsła, a także przybieranie szarawego odcienia zębów. Co gorsza, osoby takie zwykle nie poprzestają na profesjonalnych zabiegach przeprowadzanych u stomatologa, ale na własną rękę próbują wybielać zęby specjalnymi paskami i żelami.
Często pacjenci nie są świadomi tego, że w wielu przypadkach nie da się rozjaśnić zębów w takim stopniu, w jakim by sobie tego życzyli. Warto wówczas zastanowić się nad innymi opcjami poprawy wyglądu zębów, bez stosowania drastycznych metod.

czwartek, 30 kwietnia 2015

Planujesz urlop? Zaplanuj też wizytę u stomatologa!

Powoli zaczynamy przymierzać się do planów związanych z urlopem i wypoczynkiem. Ustalamy termin, organizujemy wolne w pracy, szukamy interesujących nas wczasów, dokonujemy rezerwacji w wybranym hotelu lub ośrodku wypoczynkowym. Równie ważne jest jednak zaplanowanie wizyty kontrolnej u dentysty.

Dlaczego to ważne?

Dzięki przeglądowi jamy ustnej, przed dłuższym wyjazdem, zyskamy pewność, że podczas wypoczynku nie spotka nas "niespodzianka" w postaci bólu zęba, ropnia czy innych dolegliwości, choćby aft. Dokładna kontrola pozwoli wychwycić wszelkie zaniedbania, jakie mogły się nam przydarzyć od ostatniej wizyty. Zdążymy wyleczyć ewentualną próchnicę, nie ryzykując, że pozostawiona sama sobie nie doprowadzi do stanu zapalnego w najmniej dogodnym dla nas momencie.

zadbane zęby


Kiedy przeprowadzić kontrolę?

Najlepiej na 2-3 tygodnie przed planowanym wyjazdem. Ten czas pozwoli naszemu stomatologowi dokładnie ocenić sytuację, a w razie potrzeby - wykonać niezbędny zabieg i ustalić dalszy tok postępowania. Nie ma nic gorszego niż szukanie pomocy u nieznanego stomatologa podczas urlopu w chwili, w której dzieje się coś poważnego, a ból nie pozwala cieszyć się tak długo oczekiwanym wypoczynkiem.

Piękny wygląd przed urlopem to także piękne zęby!

Jeśli od jakiegoś czasu zmagamy się z ubytkami lub ukruszonym zębem, warto przed wyjazdem "zrobić porządek" z tymi kwestiami. Od razu poczujemy się pewniejsi siebie, a fotografie z urlopu, na których uśmiechamy się "od ucha do ucha", będą miłym wspomnieniem, a nie powodem do zażenowania. Jeżeli dodatkowo marzy nam się wybielenie zębów - również skonsultujmy tę kwestię ze stomatologiem. Samodzielne szczotkowanie zębów pastami wybielającymi, może doprowadzić do uszkodzenia szkliwa, a wówczas trudno będzie nam cieszyć się z posiłków serwowanych w kurortach.

Zatem nie zwlekajmy - przed wyjazdem zadzwońmy do naszego dentysty i umówmy się na przegląd jamy ustnej. Warto o tę kwestię zadbać tak samo, jak o rezerwację wycieczki czy upatrzonego ośrodka wypoczynkowego.

piątek, 24 kwietnia 2015

Higiena jamy ustnej a wrzody żołądka

Wiemy już, że zaniedbanie mycia zębów prowadzić może do rozwoju różnych chorób w naszym organizmie. Mało kto kojarzy jednak higienę jamy ustnej z występowaniem wrzodów żołądka.

Wrzody wynikiem stresu?

Bardzo często wskazuje się na stres jako głównego winowajcę, odpowiadającego za powstawanie wrzodów. Okazuje się jednak, że jednym z czynników prowadzących do tej choroby może być także niewłaściwe dbanie o zęby. Jak to możliwe?

Wszystkiemu winne są bakterie

Obecnie wiadomo już, że najczęstszą przyczyną występowania chorób żołądka i dwunastnicy jest zakażenie bakteryjne. Związkiem pomiędzy bakteriami "rezydującymi" w jamie ustnej, a chorobą wrzodową, zainteresował się zespół naukowców z Akademii Medycznej w Białymstoku. Efekty badań przyniosły odpowiedź na wcześniej postawione pytanie.
Helicobacter pylori, drobnoustrój odpowiedzialny za powstawanie wrzodów, żyje w śluzie wytwarzanym w żołądku i dwunastnicy, ale nie tylko - występuje także w jamie ustnej, najczęściej w płytce nazębnej. Warto zauważyć, że zakażenie tą konkretną bakterią występuje u niemal wszystkich osób cierpiących z powodu owrzodzenia dwunastnicy i u 75 procent chorujących na wrzody żołądka. 

Helicobacter pylori
Helicobacter pylori - bakteria, która "zamieszkuje" m.in. jamę ustną

Dbaj o zęby, będziesz zdrowszy!

Czy usuwanie płytki nazębnej z zębów i protez może wyleczyć wrzody? Zespół naukowców z Oddziału Chorób Wewnętrznych i Gastroenterologii Szpitala Wojewódzkiego w Białymstoku, Zakładu Protetyki Stomatologicznej i Zakładu Patomorfologii Ogólnej Akademii Medycznej przeprowadził badania, w wyniku których uzyskał niestety negatywną odpowiedź. Jednak jak podkreślają specjaliści, regularne mycie zębów korzystnie wpływa nie tylko na stan jamy ustnej, ale także innych narządów w naszym ciele. Bakterie osiadające na płytce nazębnej, łatwo przedostać się mogą bowiem do krwiobiegu, a z niego - choćby do serca czy żołądka, powodując choroby wspomnianych organów. Nawet jeśli nie możemy zatem "odwrócić" zmian, które już nastąpiły i konieczne jest wdrożenie odrębnego leczenia wyżej wspomnianych, to wciąż w dużym stopniu możemy zapobiegać przedostawaniu się do krwi groźnych bakterii. Wystarczy regularnie dbać o jamę ustną, myjąc zęby, nitkując przestrzenie między nimi i czyszcząc język. Nie tylko zagwarantujemy sobie przyjemny oddech, zmniejszymy ryzyko chorób przyzębia, ale także nie dopuścimy do "wędrówek" bakterii znajdujących się w naszej jamie ustnej.

piątek, 28 listopada 2014

Siła perswazji

Jak wynika z naszego poprzedniego wpisu, Polacy wolą leczyć zęby niż zapobiegać ich chorobom. Tłumaczą się brakiem czasu, poza tym wizyta kontrolna zazwyczaj wystarcza - jedno podejście, dwa zęby wyleczone i tak co 6-7 miesięcy.

Warto jednak z takimi osobami otwarcie porozmawiać. Choroby zębów są jak przeziębienie - nieco dokuczliwe, ale wystarczy sięgnąć po odpowiednie środki i po kłopocie. Gorzej, jeśli nawracająca choroba zaczyna uodporniać się na nasze metody leczenia - a w ciągu kilku miesięcy może poważnie wpłynąć na nasze zdrowie. Ignorowane przeziębienie (na zasadzie "samo przejdzie, a najwyżej za kilka tygodni pójdę do lekarza") szybko może zaatakować gardło, krtań, oskrzela. I wówczas niezbędne są już radykalne środki w postaci antybiotyków, by z "niewinnym" przeziębieniem dać sobie radę. A przecież wystarczyła profilaktyka, choćby zdrowe odżywianie, odpowiednie ubieranie się, wzmacnianie organizmu witaminami. A że trzeba o tym pamiętać i poświęcać swój "drogocenny" czas? Cóż coś za coś!

Nie inaczej ma się sprawa z higieną jamy ustnej. Szczotkowanie zwykle trwa minutę (o ile w ogóle Pacjent "zawraca sobie głowę" myciem zębów), zaś awersja do nici dentystycznej przekracza wszelkie wyobrażenia. 

używanie nici dentystycznej
Wielu Polaków wciąż ma trudności z przekonaniem się do używania nici dentystycznej

Tymczasem próchnica rozwija się zwykle w sposób niezauważalny. Jeśli po dłuższym czasie zauważamy ból w jamie ustnej, usiłujemy leczyć się sami - coś przeciwbólowego i do kolejnej wizyty wytrwamy. A tymczasem rozwijać się może u nas ropień i inne schodzenia wymagające leczenia kanałowego, a "hodowane" przez nas samych w idealnych warunkach bakterie, mogą dostać się do krwiobiegu i zacząć siać spustoszenie w innych organach naszego organizmu.

Być może uświadomienie Pacjentom podczas jednej z wizyt kontrolnych, że na własne życzenie grają ze swoim zdrowiem w rosyjską ruletkę, skłoni ich do pochylenia się nad problemem i zachęci do przykładania większej uwagi do samodzielnego dbania o zęby, dziąsła i język. Co nie oznacza, że te czynności mają zastąpić regularne wizyty u stomatologa. Tylko dobrze zgrana drużyna - dbający o higienę jamy ustnej Pacjent + dokonujący regularnych przeglądów stomatolog, jest w stanie zapewnić zdrowie i piękny uśmiech na naprawdę długie lata. Trzeba mieć tylko tego świadomość. I chcieć!

sobota, 15 listopada 2014

Polacy coraz chętniej odwiedzają dentystów, ale.... ignorują mycie zębów

Okazuje się, że świadomość Polaków w zakresie wizyt kontrolnych u stomatologów, wzrosła. Największa grupa zwolenników dentystów odwiedza ich co pół roku, nieco mniej liczna - co rok. Pozostali zwykle wówczas, gdy odczują dyskomfort albo "gdy akurat im się przypomni".

pacjentka na fotelu u stomatologa
Dla niektórych wizyta u dentysty raz na pół roku ma zastąpić codzienne dbanie o higienę jamy ustnej

Można by powiedzieć, że to znakomite wiadomości, gdyby nie pewien, dość istotny, drobiazg - Polacy może i chętniej biegają do gabinetów lekarskich, ale w zaciszu własnego domu o higienie jamy ustnej niemal zapominają. Zęby myją coraz krócej (w latach 90-tych były to przeciętnie 3 minuty), skracając o połowę czas przeznaczony na higienę. Mycie zębów po każdym posiłku? Dotyczy już chyba tylko rodzin stomatologów. Co gorsza, coraz bardziej zabiegani Polacy rezygnują z porannego lub wieczornego szczotkowania zębów (o dodatkowym wykorzystaniu nici dentystycznej nie wspominając).

Najwyraźniej zajęty od rana do nocy naród doszedł do wniosku, że szybciej będzie raz na jakiś czas oddać się w ręce specjalisty, który wyleczy zęby, niż dzień w dzień "tracić czas" na samodzielną higienę.

Niektórzy zwracają też uwagę, że pomimo wielu akcesoriów mających ułatwiać mycie zębów, dostępnych choćby w drogeriach czy centrach handlowych, brakuje informacji jak właściwie z tych dodatkowych narzędzi korzystać. Pacjenci uważają, że te nowinki mogłyby ułatwić higienę, ale mijają je obojętnie, bo i tak nie wiedzą jak ich używać.

Rozwiązanie? Przy najbliższej wizycie u stomatologa (która nastąpi zapewne niebawem, jeśli wierzyć statystykom), zapytajmy lekarza o to, co przy myciu zębów jest absolutnie niezbędne, a które nowości można spokojnie obejść szerokim łukiem. Samodzielne kombinowanie skończy się tak, jak "samodzielne dbanie o zęby", które później wymagają poważnego leczenia, zwłaszcza, gdy choroba jamy ustnej rozprzestrzeniła się na inne organy.

czwartek, 22 maja 2014

Problem z kruszeniem się zębów

Wielu z nas cierpi z powodu kruszenia się i pękania zębów. Często dolegliwość ta nie jest wcale spowodowana brakiem higieny jamy ustnej. Problem nadmiernie łamiących się zębów może być spowodowany wieloma czynnikami - od ogólnego stanu zdrowia poczynając, na stylu życia oraz diecie kończąc.

zasłanianie krzywych zębów
Nieestetyczne, popękane zęby są często przyczyną kompleksów - głównie kobiet

Przyczyny kruszenia się zębów

Zwykle przyczyną ukruszenia zęba jest uraz mechaniczny – choćby nadgryzienie zbyt twardego pokarmu. Uszkodzeniom tego rodzaju ulegają najczęściej zęby przednie. Niezbędne jest wówczas natychmiastowe udanie się do stomatologa.

Uwaga: warto pamiętać o tym, że kruszenie i pękanie zębów może być również spowodowane noszeniem biżuterii na języku lub w wardze!

Wśród przyczyn kruszenia się zębów wymienić należy także:

  • rozległe ubytki próchnicowe – naruszona struktura tkanek zębowych znacznie osłabia zęby i zmniejsza ich żywotność; duże ubytki mogą spowodować odłamanie się nawet dość dużego fragmentu zęba;
  • niewłaściwie przeprowadzony zabieg wybielania zębów – jeśli stężenie środków wybielających jest zbyt wysokie, to może doprowadzić do odwapnienia tkanek zęba, zwiększając tym samym kruchość szkliwa;
  • bruksizm –  czyli nadmierne zaciskanie (zgrzytanie) zębów; przyczyny tej dolegliwości nie są do końca znane (obecnie uznaje się, że bruksizmowi sprzyja stres, napięcie nerwowe, a także depresja); bardzo często zgrzytaniu zębami towarzyszy ból głowy, uszu, bóle szczęki, problemy z żuciem oraz bezsenność;
  • ząb martwy – za sprawą braku elastyczności martwej tkanki jest szczególnie narażony na ukruszenie;
  • niedobór witamin – zwłaszcza witamina D (kalcyferol) ma zbawienny wpływ na zdrowie naszych kości i zębów; jej niedostatek uniemożliwia wchłanianie się wapnia z pokarmów; brak witaminy D powoduje rozwój próchnicy oraz osłabia strukturę zęba; 
  • kwasowa erozja szkliwa – spowodowana jest długotrwałym oddziaływaniem kwasów zawartych w pokarmach na tkanki twarde zębów; słodycze oraz gazowane napoje rozmiękczają i „wypłukują” szkliwo, co skutkuje większą podatnością na uszkodzenia; ponadto kwasowa erozja szkliwa jest przyczyną nadwrażliwości zębów;
  • radioterapia – w przypadku radioterapii jesteśmy narażeni na tzw. kserostomię, czyli suchość jamy ustnej; zmniejszenie ilości wydzielanej śliny sprzyja rozwojowi bakterii i kwasów, które niszczą szkliwo i utrudniają proces remineralizacji; niezwykle ciężkim powikłaniem związanym z radioterapią jest martwica popromienna kości (zdaniem specjalistów, na wystąpienie tego schorzenia najbardziej narażeni są pacjenci chorzy na raka języka, gardła oraz dna jamy ustnej);
  • zażywanie środków psychoaktywnych – jak powszechnie wiadomo, narkotyki negatywnie wpływają na stan naszego organizmu; jednym ze skutków zażywania metamfetaminy jest przyspieszone psucie się zębów (fosforan wapnia występujący w szkliwie zostaje zastąpiony siarczanem wapnia – łatwo wypłukiwanym przez wodę; błyskawicznemu rozwojowi próchnicy towarzyszą stany zapalne błony śluzowej i dziąsła; zęby ciemnieją i stają się miękkie, zaczynają się kruszyć i wypadać).


Jak sobie poradzić z problemem?

W przypadku ukruszonego zęba konieczne jest natychmiastowe podjęcie leczenia w celu zapobiegnięcia dalszym uszkodzeniom. Sposoby leczenia zależne są od rodzaju i wielkości urazu. Odpryski szkliwa zazwyczaj odbudowywane są żywicą. W przypadku małych i średnich uszkodzeń wskazana jest odbudowa zęba tzw. kompozytem (plomba światło utwardzalna) bądź też założenie korony porcelanowej.

Profilaktyka - w jaki sposób możemy ochronić nasze zęby przed pękaniem i kruszeniem?

Po pierwsze – odpowiednia higiena jamy ustnej. Szczotkujmy zęby po każdym posiłku, stosujmy nić dentystyczną oraz płyny do płukania jamy ustnej. Ponadto warto skorzystać z profesjonalnych zabiegów stomatologicznych:

  • lakowania  bruzd - może być przeprowadzane na zębach stałych, wypełnienie szczelin tak zwanym lakiem znacznie wzmocni strukturę zębów;
  • fluoryzacji – fluor hamuje rozwój bakterii i zapobiega demineralizacji; zabieg ten pomoże nam ochronić zęby przed działaniem kwasów, a także zniweluje nadwrażliwość szyjek zębowych.


Po drugie – zrównoważona dieta. Unikajmy pokarmów, które w efekcie niszczą strukturę tkanki twardej zębów. Do produktów takich zalicza się m.in. napoje gazowane oraz słodycze. Sięgnijmy natomiast po produkty bogate w witaminę D, czyli śledzie, makrele, sardynki, jajka oraz mleko.

Jeśli zauważyliśmy u siebie nadmierne zgrzytanie zębami (zwłaszcza w nocy) bądź tzw. szczękościsk natychmiast udajmy się do stomatologa, ponieważ mogą być to objawy bruksizmu. Specjalne aparaty oraz szyny nazębne pomogą zniwelować problem ścierania się zębów.

czwartek, 15 maja 2014

Afty - leczenie

Afty to owrzodzenia jamy ustnej (o średnicy zwykle nie większej niż 2 milimetry), które w znacznym stopniu są w stanie utrudnić normalne funkcjonowanie. Pojawiają się zwykle na śluzówce jamy ustnej i powodują ból w trakcie jedzenia, picia czy szczotkowania zębów.


Przyczyn powstawania aft jest wiele. Wśród najczęstszych wymienić można:
  • niewłaściwą higienę jamy ustnej
  • ogólne osłabienie organizmu (wynikające np. ze stresu czy przebytej choroby leczonej antybiotykami)
  • niedobór witamin (głównie z grupy B)
  • choroby zębów (w tym próchnica)
  • uszkodzenie mechaniczne (np. podrażnienie śluzówki w trakcie szczotkowania zębów lub przygryzienie, źle dopasowana proteza powodująca ucisk)
Nieleczone afty znikają zazwyczaj samoistnie po kilku-kilkunastu dniach. Bywają one jednak na tyle dokuczliwe, że to z ich powodu Pacjenci zgłaszają się do stomatologa, prosząc o przepisanie środków działających przeciwbólowo (do stosowania miejscowego).

wizyta u stomatologa
Najlepszą kontrolę jamy ustnej zawsze przeprowadzi stomatolog

Warto jednak wspomnieć, że nie tylko dolegliwości bólowe powinny zasygnalizować konieczność konsultacji z lekarzem. Często nawracające afty lub powstawanie większych owrzodzeń (o średnicy powyżej 5 mm) może sugerować chorobę ogólnoustrojową (taką jak choćby zapalenie zatok, celiakia czy choroba Leśniowskiego-Crohna). Jeśli zatem owrzodzenia powracają i pojawiają się częściej niż raz w roku, warto wybrać się do lekarza i wykluczyć występowanie poważniejszych dolegliwości.

Jak łagodzić ból?

Na własną rękę można spróbować przyspieszyć gojenie się afty poprzez stosowanie preparatów z apteki dostępnych bez recepty, wody utlenionej czy płukanie jamy ustnej łagodnym roztworem soli (w proporcjach pół łyżeczki soli na szklankę ciepłej wody).

W czasie leczenia (także tego prowadzonego domowymi sposobami) warto zrezygnować z picia gorących napojów, alkoholu i soków. Z jadłospisu należy też wykluczyć produkty, które mogą podrażniać śluzówkę (twarde, mocno przyprawione), za to uzupełnić dietę w jogurty, tran czy preparaty z witaminą B.

piątek, 29 listopada 2013

Leczenie próchnicy

Próchnica to choroba bakteryjna, z którą chyba każdy zetknął się choć raz w życiu. Zaczyna się niewinnie – od niemal niewidocznej plamki na zębie. Jeśli szybko zareagujemy udając się do stomatologa, unikniemy niepotrzebnego bólu i „zdusimy” próchnicę w zarodku. Taka szybka reakcja na znaczenie zwłaszcza dla kobiet w ciąży. Przyszła mama, która zawczasu wyleczy wszelkie ubytki w uzębieniu, zmniejsza ryzyko przedostania się bakterii do jamy ustnej niemowlęcia.

próchnica
Ząb całkowicie zniszczony przez próchnicę

Jak powstaje próchnica?

Przyczyną choroby są cukry zawarte w słodyczach oraz innych produktach spożywczych (pieczywo, artykuły pszenne, niektóre rodzaje warzyw).  Węglowodany to pożywka dla bakterii znajdujących się w jamie ustnej. Bakterie te wytwarzają kwasy, za sprawą których szkliwo ulega zniszczeniu. Zdarza się, że pomimo prawidłowej diety oraz właściwej higieny zębów i tak zmagamy się z próchnicą. Przyczyną takiego stanu rzeczy mogą być niezależne od nas predyspozycje genetyczne.

Leczenie próchnicy

Im szybciej dostrzeżemy pierwsze oznaki próchnicy i odwiedzimy stomatologa, tym lepiej. Sposób leczenia zależny jest od rodzaju próchnicy oraz jej zasięgu. Wyróżnia się kilka rodzajów tej choroby:

  • próchnica początkowa – na zębie pojawia się biała plamka, a szkliwo jest bardziej szorstkie; na tym etapie zazwyczaj wystarcza zastosowanie preparatów z fluorem (tzw. remineralizacja);
  • próchnica powierzchniowa – kwasy powodują zmętnienie szkliwa, pojawia się ubytek;
  • próchnica średnia – zębina przybiera ciemny kolor;
  • próchnica głęboka – ostatnie stadium, w którym bakterie docierają do miazgi zębowej; 


Ubytek, który dotarł do miazgi, powoduje stopniowe obumieranie zęba i konieczność leczenia kanałowego. Dlatego tak ważne są regularne wizyty u stomatologa - sami możemy nie zauważyć rozwijającej się choroby, jednak specjalista jest w stanie dostrzec ją w najwcześniejszym stadium i dzięki temu szybko się z nią rozprawić.

środa, 30 października 2013

Po co zębom fluor?

O fluorze słyszał chyba każdy i, chcąc nie chcąc, miał z nim kontakt (zawiera go bowiem wiele dostępnych na rynku past do zębów). Obowiązek fluorowania mleczaków, a następnie zębów stałych w szkołach podstawowych (dwa razy do roku), nie u wszystkich pozostawił po sobie miłe wspomnienie. Dziś nie wszystkie szkoły realizują ten program profilaktyki, choć fluor jest naszym zębom niezbędny - i to niezależnie od tego, w jakim jesteśmy wieku.

szczoteczka do zębów

Ale czym właściwie jest fluor? To minerał występujący w wodzie, możliwy także do uzyskania za pomocą procesów chemicznych. Jego właściwości sprawiają, że szkliwo zębów jest mniej podatne na działanie kwasów, których nie brak w jamie ustnej każdego człowieka. Fluor wzmacniając zęby, zmniejsza ryzyko wystąpienia próchnicy, a także uzupełniania ubytki minerałów w szkliwie. Regularnie stosowany ułatwia regenerację szkliwa, a ponadto jest w stanie "załatać" niewielkie ubytki.

Należy jednak pamiętać o zachowaniu rozsądku - nadmierne stosowanie fluoru może być szkodliwe dla naszego organizmu. Niektórzy twierdzą wręcz, że nadużywanie go (np. poprzez dodawanie do wody pitnej czy pastylek do ssania), doprowadza do schorzeń somatycznych i negatywnie wpływa nawet na... psychikę. Czy to oznacza, że należy zapomnieć o pastach do zębów zawierających fluor? Absolutnie NIE! Stosowane z umiarem mają one wyłącznie pozytywny wpływ na kondycję naszych zębów.

Warto też pamiętać, że współcześnie fluor dostępny jest nie tylko w pastach, ale też w specjalnych żelach, które stosowane pod nadzorem stomatologa, pozwalają na zapewnienie szkliwu odpowiedniej dawki fluoru - bez obaw o skutki uboczne.

Zatem w razie jakichkolwiek wątpliwości oraz podczas szukania odpowiedzi na pytanie "Czy moim zębom potrzebny jest fluor i w jakiej ilości?" najlepiej zgłosić się do swojego zaufanego stomatologa. To dentysta najlepiej zna potrzeby naszych zębów i będzie w stanie pomóc nam w wyborze odpowiedniej "fluorowej terapii". Która wyjdzie nam tylko na zdrowie!

poniedziałek, 21 października 2013

Pasty do zębów - jak je wybierać?

Wiele osób nie zastanawia się zbytnio nad tym, jaką pastę do zębów wkłada do koszyka w drogerii czy hipermarkecie. Niektórzy sugerują się reklamami telewizyjnymi, w których sami "dentyści" przekonują do korzystania z pasty konkretnej marki. A czym tak naprawdę powinniśmy się kierować przy zakupie i czy uzyskiwane z reklam informacje są zgodne z rzeczywistością?

szczoteczki i pasta do zębów

Prawdą jest, że istnieją na rynku pasty do zębów o szczególnym przeznaczeniu - do ich wybielania, do wzmacniania szkliwa czy też z większą zawartością fluoru. Jednak ciężko jest samodzielnie stwierdzić, który produkt rzeczywiście najlepiej sprawdzi się w naszym przypadku. Oczywiście są i tacy, którzy twierdzą "Nie ma znaczenia pasta, a tylko regularne jej stosowanie". Ale i to, choć brzmi dość rozsądnie, również nie do końca pokrywa się z rzeczywistością.

Świat reklamy i świat nauki często stają ze sobą w szranki - bywa, że zachwalane na ekranie produkty mogą... szkodzić, co udowodniono w przypadku niektórych past wybielających (ich regularne stosowanie może zniszczyć szkliwo). Niedawno naukowcy poszli o kolejny krok dalej i przebadali pasty pod kątem ich szkodliwości nie tylko na zęby, ale i na... cały organizm. W wyniku tych badań okazało się, że to, co drogie i nowoczesne (z dużą zawartością "rewelacyjnych" środków chemicznych), nie zawsze jest najlepsze dla pacjenta. Oczywiście, by zaszkodzić sobie pastą zawierającą np. Triclosan (niszczący bakterie, ale i nie obojętny dla organizmu człowieka), należałoby stosować ją bez umiaru. Mimo wszystko warto zainteresować się czym tak właściwie myjemy swoje zęby.

Co zatem począć? Odpowiedź jest prosta - skonsultować się ze swoim stomatologiem. To on najlepiej zna kondycję naszych zębów, ich słabe i mocne strony i podpowie, co robić i jaką pastę wybrać, by zawsze cieszyć się pięknym, ale i zdrowym uśmiechem.

środa, 21 sierpnia 2013

Co nieco o historii stomatologii - od „mswaki” do Oral-B

Według niektórych źródeł, pierwsze wzmianki na temat form leczenia zębów pochodzą z czasów świetności cywilizacji doliny Indusu (3300-1300 p.n.e.). W dokumentach historycznych można doszukać się informacji z zakresu ówczesnej „stomatologii” sięgających siedmiu tysiącleci p.n.e. Nasi starożytni przodkowie zgłębiali wiedzę na temat przyczyn bólu zęba; wówczas pojawiło się pojęcie „zębowych robaków” powodujących próchnicę. Z papirusu Edwina Smitha, odnalezionego w okolicach Teb w drugiej połowie XIX w., a pochodzącego z roku 1555 p.n.e., dowiadujemy się, w jaki sposób początkowo leczono wiele schorzeń jamy ustnej. W średniowieczu nie znano jeszcze takiego zawodu jak stomatolog – praktyka dentystyczna ograniczała się do ekstrakcji bolącego zęba przez lekarza ogólnego lub zwykłego rzemieślnika.

Współcześni zdobywają istotne informacje o pre-protetyce, pre-implantologii, czy genezie chirurgii dentystycznej badając odnalezione szczątki – w tym tzw. zabytki stomatologii (prototyp sztucznej szczęki, implanty, nietypowe wypełnienia). Co ciekawe, terminu „dentysta” użyto po raz pierwszy w Egipcie 3 tys. lat p.n.e.

Małe kalendarium:
1804 – pojawiło się lusterko stomatologiczne;
1806 r. – przy Dutch Street w Nowym Jorku otwarto sklep ze środkami czystości, którego właścicielem był William Colgate; w 1873 r. dobrze prosperująca firma Colgate&Company rozpoczyna sprzedaż pasty do zębów w słoiczku (od 1896 w tubce), a w 1983 r. w sprzedaży pojawia się szczoteczka Colgate Plus;
1816 – ubytki zaczęto wypełniać amalgamatem;
1840 – założono pierwszą uczelnię stomatologiczną Baltimore College of Dental Surgery;
1848 – Waldo Hanchett opatentował pierwszy fotel dentystyczny;
1850 – opatentowano szczoteczkę do zębów (choć samo szczotkowanie zębów było znane już wiele wieków wcześniej);
1875 – George Green opatentował elektryczne wiertło dentystyczne;
1895 – wykonano pierwsze zdjęcie RTG uzębienia;
pierwsza połowa XX w. – wynaleziono elektryczną szczoteczkę do zębów;
lata 80. XX w. – wynalezienie licówek;
1997 – opracowano system „The Wand” (bezbolesne znieczulenie).

Pierwsze wypełnienia

Rzymski uczony Aulus Cornelius Celsus żyjący w I wieku p.n.e. był autorem dzieła „De Medicina”, w którym zawarł podstawowe informacje dotyczące leczenia stomatologicznego. Sam stosował już wypełnienia z ołowiu (stąd nazwa „plomba”). W zależności od położenia geograficznego używano innego rodzaju materiału. W nowożytnej Europie oprócz ołowiu popularne stało się złoto oraz cyna. W VII w. w Chinach używano amalgamatu czyli stopu metali. Interesującym jest fakt, że na początku XX w. w Śłowenii znaleziono ząb (kieł młodego mężczyzny) z wypełnieniem z wosku pszczelego. Badania radiowęglowe potwierdziły, iż plomba pochodzi sprzed ponad sześciu tysiącleci.

Higiena jamy ustnej

Gałązki drewniane, płukanki ziołowe, skrobaki języka były znane wiele wieków p.n.e. W starożytnej Grecji myto zęby używając palca; czyszczono ich powierzchnię startymi skorupami jaj lub sproszkowanymi kośćmi. Współczesna pasta do zębów zawiera między innymi środki ścierne, pieniące, przeciwbakteryjne, sole, witaminy, a także wapń i fluor. W Afryce do dziś używa się tzw. mswaki, czyli patyka do żucia o właściwościach antybakteryjnych.

Od zawsze stosowano wykałaczki z drewna bądź z piór kaczki czy gęsi. Prototyp szczoteczki do zębów to jeden z najstarszych wynalazków ludzkości. Archeolodzy odnaleźli w niemieckiej miejscowości Minden szczoteczkę z kości zwierzęcej o długości ok. 10 cm. Pochodzenie przedmiotu datuje się na 1750 r. Pierwsze szczoteczki miały niestety jedną zasadniczą wadę – włosie było twarde i raniło dziąsła, ponadto szybko się zużywało. Dopiero w 1938 r. wynaleziono „Oral-B” – szczoteczkę z miękkimi nylonowymi włóknami, która szybko zyskała aprobatę dentystów. W latach dziewięćdziesiątych na rynku pojawiła się Oral-B Indicator ze specjalnymi włóknami, które zmieniając kolor sygnalizują użytkownikowi, że czas wymienić szczoteczkę na nową. Może ktoś pamięta ten telewizyjny "hit", który potrafił naprawdę na długo utkwić w pamięci? ;)



Na początku XIX w. podkreślano potrzebę stosowania nici dentystycznej. Jednak dopiero w 1882 r. firma Johnson&Johnson opatentowała pierwszą profesjonalną nić. Następnie dr Charles C. Bass w pierwszej połowie XX w. opracował nić nylonową, która sprawdzała się lepiej od tej wykonanej z jedwabiu.

Pierwsze płukanki robiono z ziół, octu, soli glinu. Specjalne mieszanki zawierały nieraz miód i dzikie oliwki. Receptur było wiele. Najczęściej płukano usta nie ze względów higienicznych, lecz przede wszystkim zdrowotnych (np. w celu wyleczenia gardła). Współczesne płyny do płukania jamy ustnej zawierają takie składniki, jak olejki eteryczne, fluorek sodu i chlorek cynku.

Mimo ogromnego postępu jaki dokonał się w XX-wiecznej medycynie, nie sposób odmówić naszym przodkom inwencji i mądrości życiowej, które niewątpliwie ukształtowały obraz współczesnej stomatologii.

poniedziałek, 27 maja 2013

Dlaczego warto chodzić do dentysty?

Pytanie postawione w temacie tego wpisu może wydawać się retoryczne. W końcu to jasne, że stomatologa odwiedzamy przede wszystkim po to, by wyleczył bolącego nas zęba, dobrał odpowiedni aparat korygujący czy też przeprowadził zabieg stomatologii estetycznej. Czasem na wizyty umawiamy się też profilaktycznie, na tzw. przegląd. I to wszystko, prawda? Bo cóż więcej może zrobić dentysta?


Okazuje się, że możliwości stomatologa są o wiele większe niż można by przypuszczać, a regularne wizyty w gabinecie stomatologicznym pozwalają często wykryć dużo poważniejsze schorzenia niż próchnica.

Jak często powinno się sprawdzać stan swoich zębów?

No właśnie, zacznijmy od podstaw - w jakich odstępach czasu należy zgłaszać się na kontrolę w gabinecie stomatologicznym? Przynajmniej raz na pół roku. Zwlekanie z wizytą do chwili, w której pojawi się jakiś problem (najczęściej sygnalizowany silnym bólem) to fatalny pomysł. Tylko regularne sprawdzanie stanu naszej jamy ustnej pozwoli bowiem lekarzowi na dokładną ocenę kondycji zębów i dziąseł i zasugerowanie rozwiązań, które (o ile weźmiemy je sobie do serca), ułatwią nam właściwe dbanie o higienę i zmniejszą ryzyko powstania zmian wymagających inwazyjnego leczenia.

W niektórych sytuacjach stomatolog może zalecić jeszcze częstsze wizyty kontrolne. Wszystko zależy od indywidualnych potrzeb pacjenta. Jeśli okaże się, że nasze zęby wymagają "przeglądu" raz na trzy miesiące, należy zastosować się do zaleceń lekarza.

Jakie są dodatkowe korzyści z regularnych wizyt w klinice stomatologicznej?

Niewiele osób zdaje sobie sprawę z faktu, że stan naszych zębów ma wpływ na funkcjonowanie całego organizmu. I odwrotnie - jeśli coś złego dzieje się w naszym ciele, sygnały mogą pojawić się właśnie w jamie ustnej.

Stomatolog nie jest wyłącznie ekspertem od zębów i dziąseł, jego wiedza jest znacznie szersza. Jest on w stanie zdiagnozować na przykład afty (inaczej zwane pleśniawkami), owrzodzenia pojawiające się najczęściej na policzkach (zwykle w miejscu przylegającym do dziąseł), w przedsionku jamy ustnej, a czasem i na podniebieniu. Te niewielkie, mające zazwyczaj średnicę kilku milimetrów zmiany, są niezwykle bolesne i utrudniają normalne funkcjonowanie (spożywanie posiłków jest poważnym problemem, ponieważ nasila ból). Stomatolog może przepisać lek, który aftę usunie już po kilku aplikacjach (na samoistne zniknięcie zmiany czeka się czasem nawet kilka dni). Jeśli cierpimy na afty przewlekłe, to również stomatolog jest osobą, która najlepiej dobierze sposób leczenia.

Ale wizyta u dentysty nie tylko ułatwi nam szybsze uporanie się z dolegliwościami takimi jak pleśniawki czy ból zęba. Może także uratować nam życie! Jak to możliwe? Jeśli nie dbamy o zęby, możemy doprowadzić do bakteriemii. To stan, w którym bakterie z jamy ustnej zaczynają przenikać do krwi i negatywnie wpływać na narządy, które (jak można by sądzić) z zębami nie mają nic wspólnego - na przykład na serce.

Co więcej, stomatolog jest w stanie rozpoznać niektóre nowotwory, takie jak:
  • rak błony śluzowej jamy ustnej
  • rak wargi dolnej
Nie warto zatem odwlekać w nieskończoność wizyty u dentysty, tłumacząc się tym, że "przecież nic mnie nie boli". Takie podejście może bowiem kosztować nas znacznie więcej, niż jedna wizyta kontrolna na pół roku.

czwartek, 21 marca 2013

Jak prawidłowo dbać o higienę jamy ustnej?

Wydawałoby się, że od najmłodszych lat świetnie wiemy, jak dbać o zęby. Tymczasem okazuje się, że często zamiast sobie pomagać - szkodzimy.

                                                                    źródło: brighterlife.ca via BrighterLife.ca on Pinterest


Co jest nam potrzebne?

Szczoteczka do zębów

Zanim sięgniemy po pierwszy lepszy produkt znajdujący się na półce, zastanówmy się jakiej szczoteczki potrzebujemy. Miękkie przeznaczone są przede wszystkim dla osób, które poddane były zabiegom stomatologicznym i muszą oszczędzać dziąsła. Twarde - mogą powodować uszkodzenie szkliwa (przy zbyt intensywnym szczotkowaniu). Najlepiej wybrać zatem szczoteczkę średnią i pamiętać o jej regularnej wymianie (po około 3 miesiącach należy kupić nową).

Pasta

Także pastę należy dobrać odpowiednią do swoich aktualnych potrzeb. Cieszące się dużą popularnością pasty wybielające nie powinny być używane regularnie, ponieważ mogą uszkodzić szkliwo i doprowadzić do nadwrażliwości zębów. Nie bójmy się też od czasu do czasu wymienić pasty na inną (o tych samych właściwościach, ale już np. innego producenta).

Nić dentystyczna

Absolutnie niezbędna, jeśli zależy nam na prawidłowym stanie jamy ustnej. Żadna szczoteczka ani płyn do płukania nie zastąpią nici, która pozwala na dokładne oczyszczenie przestrzeni pomiędzy zębami. Posługując się nicią, wykonujemy ruchy góra-dół. Ruch przypominający "piłowanie" może uszkodzić dziąsła.

Płyn do higieny jamy ustnej

Jest dobrym uzupełnieniem dla powyższych produktów. Należy stosować go na końcu zabiegu.

Jak myć zęby?

Idealnie byłoby szczotkować je po każdym posiłku, natomiast mycie ich rano i wieczorem jest absolutnie konieczne - to minimum. Wykonujemy ruchy "wymiatające", nie ograniczając się wyłącznie do poziomego "szorowania". Ważne, by dokładnie umyć zęby przy dziąsłach - tam bowiem najczęściej osadza się kamień. Jeśli dziąsła krwawią, nie oszczędzamy ich: dokładne i regularne ich mycie jest niezbędne do zlikwidowania problemu.

Zęby powinny być wyczyszczone z każdej strony - zewnętrznej i wewnętrznej, a cały zabieg powinien trwać minimum 3 minuty. Przestrzenie pomiędzy zębami czyścimy nicią stomatologiczną, a na koniec myjemy szczoteczką język (wykonując 3-4 ruchy). Warto pamiętać, że i na nim osadza się wiele bakterii szkodliwych dla zdrowia.

                                                                      źródło: workingmother.com via Michelle on Pinterest


Na koniec stosujemy płyn do higieny jamy ustnej - po jego użyciu nie przepłukujemy już ust wodą!

Na co jeszcze zwrócić uwagę?

Za zdrowe i zadbane zęby odpowiada także nasza dieta. Podjadanie pomiędzy posiłkami, zwłaszcza słodyczy, sprzyja rozwijaniu się próchnicy. Warto wybierać produkty bogate w białko, wapń i fosfor (a zatem włączyć do diety mleko i jego przetwory, drób, ryby, pomidory i jaja). Dobrze zbilansowana dieta zapewni nam nie tylko mocne i zdrowe zęby, ale poprawi funkcjonowanie całego organizmu.