Pokazywanie postów oznaczonych etykietą powikłania związane z zaniedbaną jamą ustną. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą powikłania związane z zaniedbaną jamą ustną. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 22 grudnia 2016

Co jedli nasi praprzodkowie i jak to wpływało na kondycję ich jamy ustnej?

Na tak postawione pytanie wypadałoby odpowiedzieć: to zależy od wielu czynników. Z jednej strony należy wziąć pod uwagę położenie geograficzne badanej społeczności, z drugiej zaś czas historyczny w którym żyła. 

dieta naszych przodków


Pierwsze gatunki ludzkie spożywały to, co w danym czasie i miejscu dała im ziemia. Jednak jest to spore uproszczenie. Dieta naszych protoplastów wciąż pozostaje istotnym przedmiotem badań archeologów i antropologów. Warto podkreślić, że bylibyśmy znacznie ubożsi w wiedzę na temat jadłospisu praprzodków, gdyby nie „stomatologiczne” znaleziska, praca szerokiego grona badaczy i zastosowanie najnowszych technologii w badaniach naukowych.

Nie samym mięsem człowiek żyje

Ważnym nośnikiem informacji na temat tego, co spożywano tysiące lub nawet miliony lat temu są pozostałości zębów oraz fragmenty pierwszych protez.


Długo uważano, że neandertalczycy żywili się niemal wyłącznie mięsem. Tymczasem badaczka Alison Brooks z Uniwersytetu w George Washington wraz z zespołem stwierdziła, iż istnieją dowody na to, że pierwsi ludzie spożywali także warzywa i owoce. Grupa naukowców, która prowadziła badania w belgijskich i irackich jaskiniach, natknęła się na zęby ludzkie liczące nawet 46 tysięcy lat. Na ich powierzchni znaleziono pozostałości roślin strączkowych oraz owoców. Badania pod mikroskopem wykazały, że pokarm ten był uprzednio gotowany, zatem obróbka termiczna była neandertalczykom dobrze znana. Odkrycie to znacznie poszerzyło naszą wiedzę na temat życia człowieka prehistorycznego.

Dowodem na zróżnicowaną dietę pierwszych gatunków człowieka (takich jak australopiteki i późniejszy homo erectus) jest także szczegółowa analiza powierzchni zębów pradawnych mieszkańców afrykańskiej sawanny. Na zębach odnaleziono ślady pokarmów mięsnych, ziarna zbóż oraz resztki twardszych elementów roślin. Badaczom z Laboratorium Geologii w Lyonie i Laboratorium Antropologii Molekularnej w Tuluzie udało się najdokładniej odtworzyć profil żywieniowy dawnych mieszkańców Afryki Południowej. Ich praca opierała się między innymi na analizie składu skamieniałych zębów pod kątem obecności takich pierwiastków jak stront i bar. Z badań szkliwa oraz zębiny wynika, że australopiteki żyjące 2-4 mln lat temu byli bardzo otwarci na doświadczenia kulinarne i próbowali wielu przysmaków oferowanych przez środowisko naturalne w którym żyli.

Setki przeprowadzonych analiz skamieniałych zębów potwierdzają również to, że menu kolejnych gatunków ludzkich różniło się między sobą. Dla przykładu homo habilis spożywał wyłącznie pokarm roślinny, australopitekus sediba nie pogardził drewnem i korą z drzew, a homo erectus i późniejsze gatunki dorzuciły do menu pokarmy zwierzęce (nie wyłączając padliny). 

Brudne zęby mieszkańców Machu Picchu

Badania składu chemicznego zębów naszych praprzodków nie tylko dostarczają informacji na temat ówczesnego jadłospisu, ale także trybu życia i stanu zamożności danego osobnika. Naukowcy z Instytutu Smithosanian oraz uniwersytetu Vanderbilt przyjrzeli się kamieniowi nazębnemu zalegającemu na zębach mieszkańców Nanchoc w Peru. Na tej podstawie stwierdzono, że 8-6 tys. lat p. n. e. w tej części kraju żywiono się roślinami uprawnymi, takimi jak kabaczki, fasola czy orzechy ziemne. Większość posiłków poddawano obróbce cieplnej. Natomiast analiza szkliwa zębów znalezionych w grobowcach Machu Picchu potwierdziła obecność strontu, ołowiu i izotopów węgla – pierwiastków występujących na terenie całego imperium.

Warto dodać, że w Jaskini Stajnia na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej również znaleziono trzy zęby należące do osobników neandertalskich, żyjących na tym terenie 100-80 tys. lat temu. Jak podkreśla autor odkrycia dr Mikołaj Urbanowski z Uniwersytetu Szczecińskiego, znalezione zęby stanowią skarbnicę wiedzy na temat trybu życia i sposobu odżywiania „polskich” neandertalczyków. Okazało się na przykład, że właściciele owych zębów dbali o higienę jamy ustnej używając wykałaczek. Są to najstarsze ludzkie szczątki znalezione na terenie Polski.

sobota, 15 listopada 2014

Polacy coraz chętniej odwiedzają dentystów, ale.... ignorują mycie zębów

Okazuje się, że świadomość Polaków w zakresie wizyt kontrolnych u stomatologów, wzrosła. Największa grupa zwolenników dentystów odwiedza ich co pół roku, nieco mniej liczna - co rok. Pozostali zwykle wówczas, gdy odczują dyskomfort albo "gdy akurat im się przypomni".

pacjentka na fotelu u stomatologa
Dla niektórych wizyta u dentysty raz na pół roku ma zastąpić codzienne dbanie o higienę jamy ustnej

Można by powiedzieć, że to znakomite wiadomości, gdyby nie pewien, dość istotny, drobiazg - Polacy może i chętniej biegają do gabinetów lekarskich, ale w zaciszu własnego domu o higienie jamy ustnej niemal zapominają. Zęby myją coraz krócej (w latach 90-tych były to przeciętnie 3 minuty), skracając o połowę czas przeznaczony na higienę. Mycie zębów po każdym posiłku? Dotyczy już chyba tylko rodzin stomatologów. Co gorsza, coraz bardziej zabiegani Polacy rezygnują z porannego lub wieczornego szczotkowania zębów (o dodatkowym wykorzystaniu nici dentystycznej nie wspominając).

Najwyraźniej zajęty od rana do nocy naród doszedł do wniosku, że szybciej będzie raz na jakiś czas oddać się w ręce specjalisty, który wyleczy zęby, niż dzień w dzień "tracić czas" na samodzielną higienę.

Niektórzy zwracają też uwagę, że pomimo wielu akcesoriów mających ułatwiać mycie zębów, dostępnych choćby w drogeriach czy centrach handlowych, brakuje informacji jak właściwie z tych dodatkowych narzędzi korzystać. Pacjenci uważają, że te nowinki mogłyby ułatwić higienę, ale mijają je obojętnie, bo i tak nie wiedzą jak ich używać.

Rozwiązanie? Przy najbliższej wizycie u stomatologa (która nastąpi zapewne niebawem, jeśli wierzyć statystykom), zapytajmy lekarza o to, co przy myciu zębów jest absolutnie niezbędne, a które nowości można spokojnie obejść szerokim łukiem. Samodzielne kombinowanie skończy się tak, jak "samodzielne dbanie o zęby", które później wymagają poważnego leczenia, zwłaszcza, gdy choroba jamy ustnej rozprzestrzeniła się na inne organy.