czwartek, 29 grudnia 2016

Kserostomia - o czym warto wiedzieć?

Kserostomia to schorzenie, które powstaje na skutek zmniejszenia produkcji śliny przez gruczoły ślinowe. W zaawansowanym stadium choroby może dojść do całkowitego zaniku błony śluzowej jamy ustnej - jest to tzw. kserostomia prawdziwa. Natomiast subiektywne odczuwanie suchości i pieczenia jamy ustnej przy prawidłowym funkcjonowaniu ślinianek nazywane jest kserostomią rzekomą.

pacjentka u stomatologa


Przyczyny kserostomii

Najczęstszą przyczyną choroby jest niewydolność gruczołów ślinowych. Dochodzi do niej w wyniku:

  • nadczynności tarczycy
  • cukrzycy
  • stosowania niektórych leków
  • niedoboru witamin
  • palenia tytoniu
  • odwodnienia organizmu
  • infekcji jamy ustnej
  • niektórych alergii
  • przeprowadzonego zabiegu chirurgicznego
  • długotrwałego oddychania przez usta.


Ponadto kserostomia może wynikać z problemów na tle nerwowym (depresja, stany lękowe, stres).

Objawy choroby

U pacjenta cierpiącego na kserostomię można zaobserwować wyjątkowo suchą błonę śluzową jamy ustnej, spękany język i kąciki ust. Do tego dochodzi większa podatność na owrzodzenia oraz próchnicę. Kserostomii często towarzyszy nieprzyjemny zapach z ust, zaburzenie odczuwania smaku, a nawet trudności w mówieniu i przyjmowaniu pokarmów. 

Należy podkreślić, że kserostomia sprzyja rozwojowi wielu infekcji, w tym grzybicy jamy ustnej (tzw. kandydoza). To trudne do wyleczenia schorzenie może atakować inne narządy wewnętrzne pacjenta, takie jak żołądek, dwunastnica, czy jelita. 

Leczenie

Do zdiagnozowania kserostomii dochodzi najczęściej w gabinecie stomatologicznym. Podstawą diagnozy jest obserwacja jamy ustnej oraz rozmowa z pacjentem. W leczeniu schorzenia stosuje się leki stymulujące wydzielanie śliny (leczenie objawowe). Konieczne jest także systematyczne dokonywanie przeglądów stomatologicznych. 

W przypadku leczenia przyczynowego dentysta może zlecić badanie sialometrii, które pozwoli określić ilość oraz objętość produkowanej śliny. Bardzo istotne jest nieustanne stymulowanie gruczołów ślinowych. Tutaj pomocne mogą się okazać gumy do żucia, cukierki bez cukru lub specjalne żele z fluorem. Zaleca się przyjmowanie preparatów zawierających chlorheksydynę, nystatynę lub nadtlenek wodoru. 

Ulgę choremu może przynieść tzw. sztuczna ślina w formie aerozolu, która tworzy w jamie ustnej nawilżającą powłokę zapobiegającą działaniu bakterii. 

czwartek, 22 grudnia 2016

Co jedli nasi praprzodkowie i jak to wpływało na kondycję ich jamy ustnej?

Na tak postawione pytanie wypadałoby odpowiedzieć: to zależy od wielu czynników. Z jednej strony należy wziąć pod uwagę położenie geograficzne badanej społeczności, z drugiej zaś czas historyczny w którym żyła. 

dieta naszych przodków


Pierwsze gatunki ludzkie spożywały to, co w danym czasie i miejscu dała im ziemia. Jednak jest to spore uproszczenie. Dieta naszych protoplastów wciąż pozostaje istotnym przedmiotem badań archeologów i antropologów. Warto podkreślić, że bylibyśmy znacznie ubożsi w wiedzę na temat jadłospisu praprzodków, gdyby nie „stomatologiczne” znaleziska, praca szerokiego grona badaczy i zastosowanie najnowszych technologii w badaniach naukowych.

Nie samym mięsem człowiek żyje

Ważnym nośnikiem informacji na temat tego, co spożywano tysiące lub nawet miliony lat temu są pozostałości zębów oraz fragmenty pierwszych protez.


Długo uważano, że neandertalczycy żywili się niemal wyłącznie mięsem. Tymczasem badaczka Alison Brooks z Uniwersytetu w George Washington wraz z zespołem stwierdziła, iż istnieją dowody na to, że pierwsi ludzie spożywali także warzywa i owoce. Grupa naukowców, która prowadziła badania w belgijskich i irackich jaskiniach, natknęła się na zęby ludzkie liczące nawet 46 tysięcy lat. Na ich powierzchni znaleziono pozostałości roślin strączkowych oraz owoców. Badania pod mikroskopem wykazały, że pokarm ten był uprzednio gotowany, zatem obróbka termiczna była neandertalczykom dobrze znana. Odkrycie to znacznie poszerzyło naszą wiedzę na temat życia człowieka prehistorycznego.

Dowodem na zróżnicowaną dietę pierwszych gatunków człowieka (takich jak australopiteki i późniejszy homo erectus) jest także szczegółowa analiza powierzchni zębów pradawnych mieszkańców afrykańskiej sawanny. Na zębach odnaleziono ślady pokarmów mięsnych, ziarna zbóż oraz resztki twardszych elementów roślin. Badaczom z Laboratorium Geologii w Lyonie i Laboratorium Antropologii Molekularnej w Tuluzie udało się najdokładniej odtworzyć profil żywieniowy dawnych mieszkańców Afryki Południowej. Ich praca opierała się między innymi na analizie składu skamieniałych zębów pod kątem obecności takich pierwiastków jak stront i bar. Z badań szkliwa oraz zębiny wynika, że australopiteki żyjące 2-4 mln lat temu byli bardzo otwarci na doświadczenia kulinarne i próbowali wielu przysmaków oferowanych przez środowisko naturalne w którym żyli.

Setki przeprowadzonych analiz skamieniałych zębów potwierdzają również to, że menu kolejnych gatunków ludzkich różniło się między sobą. Dla przykładu homo habilis spożywał wyłącznie pokarm roślinny, australopitekus sediba nie pogardził drewnem i korą z drzew, a homo erectus i późniejsze gatunki dorzuciły do menu pokarmy zwierzęce (nie wyłączając padliny). 

Brudne zęby mieszkańców Machu Picchu

Badania składu chemicznego zębów naszych praprzodków nie tylko dostarczają informacji na temat ówczesnego jadłospisu, ale także trybu życia i stanu zamożności danego osobnika. Naukowcy z Instytutu Smithosanian oraz uniwersytetu Vanderbilt przyjrzeli się kamieniowi nazębnemu zalegającemu na zębach mieszkańców Nanchoc w Peru. Na tej podstawie stwierdzono, że 8-6 tys. lat p. n. e. w tej części kraju żywiono się roślinami uprawnymi, takimi jak kabaczki, fasola czy orzechy ziemne. Większość posiłków poddawano obróbce cieplnej. Natomiast analiza szkliwa zębów znalezionych w grobowcach Machu Picchu potwierdziła obecność strontu, ołowiu i izotopów węgla – pierwiastków występujących na terenie całego imperium.

Warto dodać, że w Jaskini Stajnia na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej również znaleziono trzy zęby należące do osobników neandertalskich, żyjących na tym terenie 100-80 tys. lat temu. Jak podkreśla autor odkrycia dr Mikołaj Urbanowski z Uniwersytetu Szczecińskiego, znalezione zęby stanowią skarbnicę wiedzy na temat trybu życia i sposobu odżywiania „polskich” neandertalczyków. Okazało się na przykład, że właściciele owych zębów dbali o higienę jamy ustnej używając wykałaczek. Są to najstarsze ludzkie szczątki znalezione na terenie Polski.

wtorek, 15 listopada 2016

Wpływ alkoholu na zdrowie jamy ustnej

Ponad 80% dorosłych Polaków sięga po alkohol. Z badań statystycznych wynika, że większość tych osób jest świadoma zagrożenia, jakie niesie za sobą nadużywanie napojów wyskokowych. Uszkodzenie układu nerwowego i wątroby, zaburzenia snu, zapalenie trzustki, to tylko niektóre choroby spowodowane nadmiernym piciem. A czy wiemy jak alkohol wpływa na zdrowie jamy ustnej?

wpływ alkoholu na zdrowie jamy ustnej


Z raportu Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju wynika, że statystyczny Polak wypija każdego roku 10,3 litra czystego alkoholu. Co więcej, ilość ta z roku na rok wzrasta na tyle wyraźnie, że OECD  zaliczyła Polskę do grupy krajów, gdzie odsetek osób zmagających się z chorobą alkoholową jest bardzo wysoki. 

Spożywanie alkoholu ma negatywny wpływ na jamę ustną. Jego działanie objawia się m.in. w:
  • zmniejszenie wydzielania śliny, co wzmaga uczucie suchości w ustach
  • kwaśne alkohole (np. wina) niszczą strukturę szkliwa
  • słodkie alkohole (np. likiery) sprzyjają odkładaniu się płytki bakteryjnej
  • wypłukiwanie z zębów magnezu i wapnia, co w dłuższej perspektywie może znacznie osłabić zęby
  • podrażnienia dziąseł
  • obrzęk ślinianek
  • rozwój nowotworów w obrębie jamy ustnej
  • przebarwienia na zębach powstałe w wyniku spożywania dużej ilości czerwonego wina 
  • halitoza
  • próchnica (na skutek przyjmowania dużej ilości alkoholu, wzrasta liczba kolonii bakterii zwanych Streptococcus mutans, które są wyjątkowo próchnicotwórcze)

Nowotwory jamy ustnej

Alkohol sprzyja rozwojowi chorób nowotworowych – w tym gardła i jamy ustnej. Statystyki są zatrważające:
  • nadmierne spożywanie wysokoprocentowych trunków sześciokrotnie podnosi ryzyko wystąpienia nowotworu w obrębie jamy ustnej
  • rak płaskonabłonkowy aż w 40% przypadków rozwija się w jamie ustnej (najczęściej rozwija się on u osób po sześćdziesiątce)
  • wystarczy 90 g alkoholu na dzień, aby ryzyko pojawienia się nowotworu wzrosło piętnastokrotnie (90 g – ok. 3 piwa)

Toksyczny alkohol nie taki toksyczny

Alkohol spożywany w niewielkich ilościach, okazjonalnie, nie zaburzy funkcjonowania naszego organizmu (oczywiście są wyjątki). Zatem jeśli do kwestii spożywania napojów wyskokowych podchodzimy odpowiedzialnie i z umiarem, nie powinniśmy mieć problemów ze zdrowiem. Natomiast ważna jest odpowiednia higiena jamy ustnej. Po spożyciu trunku należy odczekać ok. 40 minut i wyszczotkować zęby. Alkohol zmiękcza szkliwo, więc nie powinniśmy myć zębów tuż po wypiciu. Dzięki temu poziom pH w jamie ustnej zostanie uregulowany, a znaczna część bakterii usunięta. Warto również pamiętać, że wbrew powszechnej opinii, nadużywanie alkoholu obniża odporność i sprzyja infekcjom – także tym w obrębie jamy ustnej. 

poniedziałek, 31 października 2016

Choroby jamy ustnej – na co najczęściej chorują Polacy?

Mimo, że ostatnia dekada przyniosła poprawę stanu zdrowia jamy ustnej u Polaków, problem próchnicy i chorób przyzębia wciąż pozostaje aktualny. Statystyki w dalszym ciągu nie napawają optymizmem. Całkowita bezzębność jest zjawiskiem powszechnym i dotyka coraz młodszego pokolenia. Protezy pojawiają się już u osób w wieku 37-40 lat. 

badanie stomatologiczne

Nie najlepiej prezentują się dane dotyczące zdrowia jamy ustnej u dzieci i młodzieży. Statystyczny uczeń w wieku 12 lat ma 4 zęby objęte próchnicą. W dalszym ciągu istnieje błędne przekonanie, że zęby mleczne nie wymagają leczenia stomatologicznego. Co więcej, z badań przeprowadzonych w 2014 r. wynika, że aż 80% ubezpieczonych nigdy nie skorzystało z usług stomatologa w ramach Narodowego Funduszu Zdrowia.

Polska na tle innych państw Unii Europejskiej

Około 40% Polaków nie wymienia regularnie szczoteczki do zębów, podczas gdy blisko 80% Niemców i 75% Włochów robi to co najmniej raz na 3 miesiące. Zaledwie 30% naszych rodaków myje zęby po posiłku. Niewypracowany nawyk dbania o zdrowie jamy ustnej dotyczy zarówno dorosłych, jak i dzieci. Około 80% przedszkolaków i dzieci w wieku szkolnym zmaga się z próchnicą. U młodzieży odsetek ten jest jeszcze wyższy. 

Polska jest daleko w tyle jeśli chodzi o efektywną edukację na temat higieny jamy ustnej. Większość państw członkowskich regularnie przeprowadza kampanie z zakresu profilaktyki stomatologicznej. W Polsce wciąż jest ich zdecydowanie za mało. 

W Narodowym Programie Zdrowia na lata 2016-2020 znalazła się zaledwie jedna wzmianka na temat profilaktyki próchnicy w rozdziale VIII: wykaz zadań do realizacji w ramach celu operacyjnego „Ograniczenie narażenia na środowiskowe i zawodowe czynniki ryzyka dla zdrowia”. Wzmianka ta dotyczy „ułatwienia dostępu do bezpłatnej opieki stomatologicznej w przedszkolach i szkołach podstawowych”. 

Najczęstsze choroby jamy ustnej wśród Polaków

Większość nieprzyjemnych dolegliwości z jakimi zmagają się Polacy wynika z higienicznych zaniedbań. Niestety wiele osób nie zdaje sobie sprawy z tego, że zdrowie jamy ustnej ma ogromny wpływ na kondycję całego organizmu. 

Do najczęściej spotykanych chorób jamy ustnej zalicza się:
  • próchnicę (oszacowano, że ma ją ok. 90% polskiego społeczeństwa)
  • nadwrażliwość zębów (problem ten dotyczy ok. 30% Polaków)
  • kwasową erozję szkliwa (dotyczy ok. 35% populacji na świecie)
  • choroby związane z rozwojem próchnicy (zapalenie miazgi, zgorzel zęba, ropień)


Należy podkreślić, że wymienione powyżej dolegliwości mogą nieść za sobą poważne konsekwencje dla całego organizmu człowieka. Z przeprowadzonych dotychczas badań wynika, że choroby przyzębia mogą zwiększać ryzyko zawału serca i wystąpienia schorzeń układu krążenia. Wśród chorób mających związek ze stanem jamy ustnej wymienia się także cukrzycę oraz schorzenia układu oddechowego.

czwartek, 29 września 2016

5 sposobów na mocne szkliwo

Biorąc pod uwagę wyniki wieloletnich badań przeprowadzonych przez antropologów i paleopatomorfologów można wskazać, że ubytki twardych tkanek zębów towarzyszyły człowiekowi od początku jego istnienia. Podstawową przyczyną ścierania się szkliwa zębowego u naszych praprzodków było spożywanie twardych, nie poddanych żadnej obróbce pokarmów, urazy mechaniczne lub nieprawidłowy zgryz. 

mocne szkliwo

Obecnie nasze zęby są bardziej narażone na uszkodzenie. Problem erozji tkanek twardych zębów pojawił się wraz z rozwojem rolnictwa, a mówiąc dokładniej, wraz z zapoczątkowaniem procesu obróbki, fermentacji i konserwowania żywności, który sprzyja zaburzeniu równowagi kwasowo-zasadowej.

Czym jest erozja szkliwa?

Jest to utrata tkanek twardych zęba, zachodząca z udziałem kwasów i innych szkodliwych związków. Zdrowe szkliwo chroni zęby przed działaniem mikroorganizmów, czynników termicznych i chemicznych. Nasze zęby są bez przerwy narażone na ścieranie się szkliwa, ale nieodpowiednia dieta i niedostateczna higiena jamy ustnej mogą ten proces znacznie przyspieszyć.

Oto 5 sposobów na mocne szkliwo:

1. Dbaj o higienę jamy ustnej

Bez tego ani rusz. Systematyczne oczyszczanie zębów, stosowanie nici dentystycznej i płukanek nie tylko działa antybakteryjnie, ale także wzmaga proces remineralizacji szkliwa. 

2. Wybierz odpowiednią szczoteczkę

Zbyt twarde szczoteczki i „ziarniste” pasty wybielające są powodem mechanicznego ścierania szkliwa. Ponadto cierpią nasze dziąsła, które w wyniku podrażnienia są bardziej narażone na działanie bakterii.

3. Zmień dietę!

Należy unikać gazowanych napojów i kwaśnych produktów spożywczych (np. napoje energetyczne, cukierki rozpuszczalne, kwaśne żelki i inne słodycze). Warto jednak pamiętać, że niektóre owoce, warzywa, kwaśne potrawy oraz soki zawierają sporą dawkę witamin. Nie musimy z nich rezygnować. Wystarczy przestrzegać jednej zasady: zęby myjemy dopiero po ok. 30 minutach od spożycia kwaskowatego produktu. W innym razie, kwasy zawarte w spożytych pokarmach mogą zmiękczyć i uszkodzić szkliwo zębowe. 

4. Wzbogać dietę o witaminę D oraz wapń

Produkty bogate w wapń (np. nabiał, orzechy, sardynki, wędzone ryby, migdały) oraz w witaminę D (m.in. ryby, jajka, ser żółty, płatki śniadaniowe, margaryna, jogurty) wzmacniają szkliwo i ułatwiają jego remineralizację.

5. Nie unikaj wizyt u stomatologa

Dzięki regularnym wizytom u dentysty, na bieżąco wyeliminujemy ewentualne ubytki próchnicowe i zasięgniemy porady, jaką pastę lub szczoteczkę wybrać, jeśli zauważymy niepokojące zmiany w strukturze tkanek twardych zęba. Ponadto możemy umówić się na profesjonalny zabieg wzmacniający szkliwo (np. fluoryzacja). 

środa, 21 września 2016

10 pytań dotyczących leczenia ortodontycznego

Przyczyn wad zgryzu jest wiele. Mogą one wynikać z uwarunkowań genetycznych, ale znacznie częściej za krzywy zgryz odpowiadają niewłaściwe nawyki w okresie niemowlęcym oraz przedszkolnym, takie jak ssanie palca, zbyt długie podawanie dziecku butelki i smoczka, czy też oddychanie malucha przez usta. 

eliminowanie wad zgryzu


Bez względu na przyczynę powstania wady zgryzu, możemy ją skutecznie leczyć. Zyska na tym nie tylko nasz wygląd, ale przede wszystkim zdrowie. 

Oto 10 najczęściej zadawanych pytań o leczenie ortodontyczne:

1. W jakim wieku należy wybrać się do lekarza ortodonty?

Najlepiej odwiedzić ortodontę, gdy dziecko jest w wieku wczesnoszkolnym. Wówczas lekarz będzie mógł wstępnie określić czy zgryz rozwija się prawidłowo. Jednak etap prostowania zębów zwykle odkłada się na później (11-12 lat), kiedy u dziecka pojawią się wszystkie zęby stałe. 

Co ważne, wady zgryzu można korygować bez względu na wiek, z tym, że u osoby dorosłej proces ten może trwać nieco dłużej.

2. Dlaczego warto prostować zęby?

Zwykle przemawiają za tym względy estetyczne, ale znacznie większy nacisk powinno się kłaść na względy zdrowotne. Prawidłowy zgryz, to mniejsze ryzyko wystąpienia próchnicy, chorób stawów skroniowo-żuchwowych, problemów gastrycznych i wielu innych, których zazwyczaj nie kojarzymy z kondycją zdrowotną jamy ustnej.

3. Jakie są rodzaje aparatów ortodontycznych i jak długo je nosić?

Możemy wybrać aparat stały lub ruchomy. Ten drugi proponowany jest zwykle młodszym pacjentom, którzy mają zęby mleczne lub mieszane. Aparat taki może skorygować niewielką wadę. Natomiast w przypadku zębów stałych sięga się po aparat stały. W zależności od wady zgryzu powinien być on noszony od kilku miesięcy do dwóch, a nawet trzech lat.

4. Jakie są przeciwwskazania do noszenia aparatu ortodontycznego?

Z leczenia ortodontycznego powinny zrezygnować osoby zmagające się z chorobami obniżającymi odporność organizmu (np. białaczka), a także ci, którzy mają zaburzoną gospodarkę hormonalną (np. niewyrównana cukrzyca). Podjęcie leczenia ortodontycznego w tych przypadkach powinno być zawsze konsultowane z lekarzem prowadzącym oraz ortodontą. 

5. Czy noszenie aparatu boli?

Jest to kwestia bardzo indywidualna. Kilka dni po założeniu aparatu stałego zęby mogą boleć, ale ból ten powinien ustąpić po maksymalnie 7-10 dniach. Wszystko zależy od naszej wrażliwości. Dla jednych, cały proces prostowania zębów w ogóle nie jest bolesny, natomiast inni mogą odczuwać dyskomfort po każdej wizycie kontrolnej. W takich przypadkach zaleca się doraźne przyjmowanie leków przeciwbólowych. 

6. Czy aparat ortodontyczny przeszkadza w jedzeniu?

Generalnie nie, ale pewnych produktów spożywczych powinniśmy unikać podczas noszenia aparatu. Są to m.in. twarde owoce i warzywa, twarde słodycze, batony, napoje gazowane, a także bardzo gorące potrawy.

7. Czy noszenie aparatu wpływa na ciążę?

Nie, ale należy o tym fakcie poinformować lekarza prowadzącego.

8. Czy mając braki w uzębieniu można założyć aparat ortodontyczny?

Jak najbardziej. Nawet, gdy występują braki w uzębieniu, można leczyć wadę zgryzu. Później przystępuje się do leczenia protetycznego.

9. Czy można założyć aparat, jeśli ma się martwe zęby?

Tak. Wyleczony martwy ząb nie stanowi przeszkody w leczeniu ortodontycznym.

10. Czy mając założony aparat można żuć gumę?

Osobom noszącym aparat ortodontyczny odradza się żucia gumy, a także spożywania ciągnących się słodyczy typu „krówki”, które mogą powodować odklejanie się pierścieni aparatu od zębów.

niedziela, 11 września 2016

Ciekawostki: hipnoza w gabinecie dentystycznym

Pomimo ciągłego ulepszania znieczulających środków farmakologicznych, wiele osób wciąż odczuwa ogromny dyskomfort w związku z wizytą u dentysty. Z badań wynika, że ok. 25% pacjentów nie boi się leczenia stomatologicznego, ok. 50% osób miewa stany niepokoju, a pozostałe 25% odczuwa silne stany lękowe. Jak pokazują statystyki, od 5 do 10% populacji cierpi na dentofobię. Jednocześnie aż 70% stomatologów stresuje się podczas leczenia pacjenta fobicznego. Zarówno pacjenci, jak i lekarze zgodnie przyznają, że wyeliminowanie u pacjenta napięcia związanego z wizytą u dentysty jest tak samo ważne dla obu stron.

hipnoza w stomatologii


Czym zastąpić tradycyjne znieczulenie?

Gaz rozweselający, muzyka relaksacyjna, a nawet seans filmowy – dentyści wciąż szukają skutecznego sposobu na zminimalizowanie stresu u pacjentów odwiedzających gabinet stomatologiczny. Czy możliwe jest, aby słowo „borowanie” przestało wywoływać niechęć i uczucie dyskomfortu? Okazuje się, że tak.

Hipnoza – forma terapii czy czyste szarlataństwo?

Zanim zaczęto stosować znane nam dziś metody znieczulenia, hipnoza była jedynym sposobem łagodzenia lęku u pacjenta przed zabiegiem stomatologicznym. W momencie pojawienia się chemicznych środków znieczulających, hipnoza została uznana za przeżytek i kojarzona była z szarlatanerią. Czy słusznie?

Upowszechnienie się farmakologicznych substancji znieczulających niestety nie wyeliminowało strachu przed wizytą u dentysty. Dlatego American Dental Association już ponad pół wieku temu zaakceptowało stosowanie szeroko pojętych technik relaksacyjnych w gabinetach dentystycznych.

Czym właściwie jest hipnoza?

Wbrew pozorom stanu hipnozy czy swego rodzaju transu doświadczamy nie tylko podczas sesji psychoterapeutycznej, ale także w trakcie zwykłych codziennych czynności, takich jak słuchanie muzyki lub czytanie wciągającej książki. Wówczas zapominamy zupełnie o świecie zewnętrznym. Całkowicie poddajemy się obrazom lub słyszanym dźwiękom. Taki stan można porównać do snu na jawie. Hipnoza w gabinecie dentystycznym polega na zbudowaniu odpowiedniej relacji między lekarzem a pacjentem. Niezwykle ważna jest rozmowa, która pozwala skoncentrować myśli pacjenta na jakimś wyobrażeniu, dźwięku lub obrazie.

Jednocześnie trzeba podkreślić, że hipnoza nie jest magiczną sztuczką, lecz prostą techniką relaksacyjną obniżającą napięcie w trakcie zabiegu. I co istotne, od pacjenta tak naprawdę zależy, czy i w jakim stopniu odetnie się od kłębiących się w jego głowie niepokojących myśli.

Hipnoza w praktyce

Z badań przeprowadzonych w 2009 r. przez Katedrę Protetyki Stomatologicznej Akademii Medycznej we Wrocławiu wynika, że połowa ankietowanych pacjentów byłaby gotowa poddać się działaniu hipnozy w gabinecie.

Korzyści stosowania technik relaksacyjnych u dentysty:
  • złagodzenie lub całkowite wyeliminowanie stanów lękowych
  • alternatywa dla tradycyjnych form chemicznego znieczulenia
  • obniżenie dawek środków znieczulających
  • dzięki złagodzeniu stresu ograniczenie krwawienia i wydzielania śliny u pacjenta w trakcie zabiegu
  • możliwość świadomej kontroli własnych stanów emocjonalnych przez pacjenta
  • budowanie pozytywnego wizerunku lekarza dentysty
  • budowanie pozytywnej, opartej na zaufaniu relacji lekarz-pacjent.