poniedziałek, 16 października 2017

Ryzyko chorób przyzębia u osób z nadwagą

Z badań przeprowadzonych na Uniwersytecie Karlstad wynika, że osoby z nadwagą w wieku 30-59 lat są znacznie bardziej narażone na utratę zębów niż osoby, których waga mieści się w normie. Warto dodać, że w Polsce ponad 40% populacji ma nadwagę, a jak wynika z danych Centrum Zdrowia Dziecka, z powodu nadwyżki kilogramów cierpi ok. 15% dzieci. 

otyły mężczyzna

Co jest przyczyną takiego stanu rzeczy?

Słodycze popijane słodkimi napojami, wysokokaloryczne przekąski, dieta uboga w witaminy oraz niedobory wapnia narażają zęby na próchnicę. Jednocześnie przybywa kilogramów, co ma niekorzystny wpływ na nasze zdrowie i samopoczucie.

Osoby z nadwagą są 3 razy bardziej narażone na wystąpienie paradontozy

Na łamach pisma „General Dentistry” wielokrotnie pojawiały się artykuły, w których omawiano związek między nadwagą a zdrowiem jamy ustnej. Doktor Charlene Krejci z Uniwersytetu w Cleveland (USA) w jednej z publikacji omawia problem paradontozy u osób otyłych i z nadwagą. Organizm osób otyłych produkuje związki - tzw. cytokiny prozapalne - które mogą niszczyć tkanki dziąseł i powodować rozwój paradontozy. Choroba ta objawia się między innymi obrzmieniem, krwawieniem i bolesnością dziąseł, co w dalszej perspektywie może prowadzić do rozwoju innych poważnych stanów zapalnych wokół zębów.
Co więcej, chore dziąsła same zaczynają produkować cytokiny, które później trafiają do krwiobiegu i mogą powodować wiele schorzeń układu sercowo-naczyniowego, nerek, układu oddechowego czy cukrzycę typu 2.

Jaki wpływ na zęby i dziąsła ma tkanka tłuszczowa?


Zdaniem lekarzy, związek chorób przyzębia i nadwagi oraz otyłości powinien być rozpatrywany z perspektywy układu immunologicznego. Nieprawidłowa dieta, palenie papierosów, stres, choroby wirusowe, alergie czy przyjmowanie niektórych leków to czynniki, które mają niekorzystny wpływ na organizm i mogą powodować wahania wagowe. U osób z nadwagą dochodzi do osłabienia systemu odpornościowego. W efekcie organizm szybciej łapie infekcje – również te w obrębie jamy ustnej - i trudniej sobie z nimi radzi.

Specjaliści podkreślają, że istnieje wyraźny związek między chorobami przyzębia a BMI. Jednak w związku z tym, że przyczyny otyłości i nadwagi oraz chorób jamy ustnej mogą być bardzo różne, konieczne jest przeprowadzenie dalszych badań.

Tymczasem zaleca się przestrzeganie kilku podstawowych zasad:
  • wzbogacenie jadłospisu o owoce i warzywa, kasze oraz bogaty w wapń nabiał; warto spożywać produkty stymulujące wydzielanie śliny – dzięki temu znaczna część bakterii będzie na bieżąco neutralizowana
  • aktywność fizyczna (na początek wystarczą spacery, które mają zbawienny wpływ na kondycję organizmu)
  • regularne wizyty u stomatologa 
  • dokładne czyszczenie zębów i przestrzeni międzyzębowych, stosowanie odpowiednich past i płukanek do ust.

Bez względu na to, ile zbędnych kilogramów spędza nam sen z powiek, warto zwrócić szczególną uwagę na profilaktykę stomatologiczną. Wcześnie zdiagnozowany stan chorobowy i podjęte leczenie pomoże nam uniknąć rozwoju próchnicy i paradontozy.

czwartek, 28 września 2017

Tradycyjny papieros contra e-papieros – debata wciąż trwa

Około 10 lat temu na rynku pojawiły się pierwsze e-papierosy, czyli papierosy elektroniczne. Autorem tego wynalazku był Chiński farmaceuta Hok Lik, który w 2003 r. opracował skład e-papierosa. Od tego czasu wciąż trwa dyskusja nad szkodliwością e-palenia, i choć wiele kwestii nadal pozostaje spornych, przeprowadzone dotychczas badania pozwoliły spojrzeć na problem stosowania e-papierosów z nieco innej perspektywy. 

e-papieros

E-papieros – realna pomoc czy mydlenie oczu?

Papieros elektroniczny to niewielkie urządzenie dozujące nikotynę w postaci aerozolu (electronic nicotine delivery system). W płynie w e-papierosach znaleźć można glikol propylenowy, nikotynę, glicerynę oraz substancje aromatyczne i smakowe. Jedno jest pewne: przy stosowaniu e-papierosów nie dochodzi do spalania tytoniu i powstawania szkodliwych substancji takich jak na przykład silnie rakotwórcze karcynogeny. Co prawda w inhalowanych do płuc oparach papierosa elektronicznego znajdują się niewielkie ilości substancji toksycznych, ale ich zawartość jest znikoma w porównaniu z tradycyjnym papierosem. Warto jednak podkreślić, że producenci niechętnie dzielą się z konsumentami pełnym składem e-papierosów. Stąd wiele osób może mieć wątpliwości co do ich stosowania.

E-palenie w świetle badań

Z najnowszych badań przeprowadzonych przez zespół naukowców z Portland wynika, że używanie e-papierosów ustawionych na wysoką moc wzmaga uwalnianie znacznych ilości oparów benzenu. Jak podkreśla James F. Pankow, jest to bardzo toksyczna substancja rakotwórcza, która może prowadzić do poważnych chorób całego organizmu.

W 2011 r. przeprowadzono pierwsze badanie naukowe nad wpływem e-papierosów na drogi oddechowe. Wyniki nie pozostawiły złudzeń. Jak pisze dr Filip Mejza, „za pomocą czułych metod oceny czynności płuc wykazano, że doraźny wpływ e-papierosów na płuca jest pod pewnymi względami podobny do wpływu klasycznych papierosów”. 

Do podobnych wniosków doszli badacze z Hiszpańskiego Towarzystwa Pneumonologów i Chirurgów Klatki Piersiowej, którzy podkreślają, że istnieje znaczne ryzyko powstania zmian wewnątrz płuc przy regularnym stosowaniu e-papierosów.

Co więcej, stosowanie papierosów elektronicznych może również podrażniać śluzówki gardła i jamy ustnej, a także powodować suchy kaszel.

Wpływ e-papierosów na zdrowie jamy ustnej


Badania przeprowadzone przez niezależnych naukowców z uniwersytetu w Quebecu, Rochester i Desert Research Institute wskazują, że papierosy elektroniczne mają negatywny wpływ na zdrowie jamy ustnej. Wśród najczęściej wymienianych zagrożeń wskazać należy:
  • wzmożone obumieranie komórek nabłonka w jamie ustnej, a co za tym idzie zwiększone ryzyko pojawienia się infekcji, stanów zapalnych i parodontozy
  • nikotynę zawartą w płynie e-papierosów, która w dużym stopniu przyczynia się do rozwoju chorób dziąseł
  • wzrost ryzyka wystąpienia chorób nowotworowych w związku z obecnością w e-papierosach toksycznych substancji takich jak aldehydy.

Tymczasem zdaniem wielu lekarzy używanie e-papierosów może być pomocne w leczeniu uzależnienia od tradycyjnych papierosów. Jest to tzw. nikotynowa terapia zastępcza, która ma na celu ograniczenie palenia zwykłych wyrobów tytoniowych, a w efekcie całkowite zerwanie z nałogiem.


Teksty źródłowe:

F. Mejza, Elektroniczne papierosy, dostęp online: https://pochp.mp.pl/palenie/72935,elektroniczne-papierosy. Data dostępu: 15.09.2017.

Lekarze i naukowcy sceptyczni wobec e-papierosów, źródło: PAP, dostęp online: https://pochp.mp.pl/aktualnosci/90958,lekarze-i-naukowcy-sceptyczni-wobec-e-papierosow. Data dostępu: 15.09.2017.

Rakotwórczy benzen w e-papierosach, źródło: PAP, dostęp online: https://pulmonologia.mp.pl/aktualnosci/160838,rakotworczy-benzen-w-e-papierosach. Data dostępu: 15.09.2017.

E-papierosy bardzo groźne dla zdrowia zębów i jamy ustnej, dostęp online: http://dentonet.pl/e-papierosy-grozne-dla-jamy-ustnej/. Data dostępu: 15.09.2017.

K. Królikowski, J. Domagała-Kulawik, E-papieros: fakty i mity, doświadczenie własne, ViaMedica, Pneumonol Alergol Pol 2014;82(1):74-75. 

T. M. Zielonka, Debata. Czy możemy polecać e-papierosy naszym pacjentom? Opinia 1, ViaMedica, Adv Respir Med 2017.

środa, 20 września 2017

Zalecenia dotyczące higieny jamy ustnej u chorych na cukrzycę

Według statystyk Światowej Organizacji Zdrowia, aż 8% populacji cierpi na cukrzycę. Wielu chorych nawet nie jest tego świadoma. Problem utrzymania odpowiedniej higieny jamy ustnej przez osobę chorą na cukrzycę to zagadnienie dość złożone.

Badania potwierdzają, że cukrzyk jest 3-4 razy bardziej narażony na choroby przyzębia niż osoba zdrowa. Zakażenia grzybicze, zapalenie dziąseł, pleśniawki, suchość i pieczenie w ustach – to tylko niektóre ze schorzeń odbierających diabetykom komfort życia. Parodontozę stwierdza się u około 40% chorych na cukrzycę typu II i 26% typu I. 

higiena jamy ustnej


Jakie są objawy cukrzycy w obrębie jamy ustnej?

Pierwsze objawy cukrzycy są zwykle widoczne w obrębie zębów i dziąseł pacjenta, dlatego ważną rolę pełni stomatolog, który nierzadko bierze udział we wczesnym zdiagnozowaniu choroby.

Najczęstsze objawy cukrzycy:

  • krwawiące, opuchnięte dziąsła
  • powolne gojenie się ran (np. po zabiegu ekstrakcji zęba)
  • stany zapalne, kandydoza jamy ustnej, owrzodzenia, ropnie, rany w kącikach ust
  • infekcje błony śluzowej, drożdżyca jamy ustnej, pleśniawki
  • nieświeży oddech, niesmak w ustach, pieczenie języka
  • kserostomia (suchość w ustach)

Czy choroby przyzębia zwiększają ryzyko wystąpienia cukrzycy u osób zdrowych?

Próchnica i choroby przyzębia mogą być konsekwencją cukrzycy, ale trzeba pamiętać, że nieleczone mają ogromny wpływ na jej przebieg. Co więcej, z najnowszych badań wynika, że przewlekłe choroby dziąseł, takie jak parodontoza mogą stanowić czynnik ryzyka rozwoju cukrzycy. Drobnoustroje gromadzące się w jamie ustnej w wyniku chorób dziąseł mogą przedostać się do krwiobiegu, a co za tym idzie narazić zdrowie całego organizmu. W efekcie, w obrębie trzustki może dojść do uszkodzenia komórek odpowiedzialnych za wytwarzanie insuliny.

Stomatologiczne problemy diabetyków

Na podstawie badań przeprowadzonych w latach 1970-2003 przez Khadera zaobserwowano, że przebieg chorób przyzębia u chorych na cukrzycę jest znacznie cięższy. Saremi, który prowadził badania na grupie chorych na cukrzycę typu II Indian Pima doszedł do wniosku, iż osoby z nieleczonymi chorobami przyzębia są 3 razy bardziej narażone na śmierć z powodu choroby niedokrwiennej serca oraz cukrzycowej choroby nerek niż osoby, u których nie występują schorzenia jamy ustnej.

Higiena jamy ustnej u chorych na cukrzycę


Diabetycy powinni w sposób szczególny dbać o higienę jamy ustnej, ponieważ są bardziej podatni na wszelkiego typu infekcje i zakażenia. Sposobem na uniknięcie zapalenia dziąseł jest dokładne usuwanie płytki nazębnej i stosowanie odpowiednich preparatów wspierających odbudowę prawidłowej flory bakteryjnej w obrębie jamy ustnej.

Osoby chore na cukrzycę nie mogą zapominać o wizytach kontrolnych u dentysty. Ważne, aby każdorazowo informować stomatologa o aktualnym stanie zdrowia i zażywanych lekach. Dzięki badaniu stomatologicznemu będzie można ocenić stan zębów i dziąseł. Pamiętajmy, że staranna higiena jamy ustnej i regularne zgłaszanie się na kontrole pozwoli zapobiec rozwojowi poważnych stanów zapalnych przyzębia.

poniedziałek, 28 sierpnia 2017

Próchnica butelkowa – jak jej zapobiec?

Powstawanie próchnicy u małych dzieci może być spowodowane kilkoma czynnikami. Zdaniem lekarzy, jednym z nich jest przedłużone karmienie dziecka butelką ze smoczkiem. Problem próchnicy butelkowej dotyczy przede wszystkim maluchów do lat trzech, które są nadmiernie pojone słodkimi, gęstymi sokami i pokarmami. 

karmienie butelką


Według statystyk próchnica butelkowa dotyka około 15% dzieci do 3. roku życia. Tzw. nursing bottle caries może prowadzić do znacznych ubytków w zębach przednich. W Polsce aż u 64% trzylatków stwierdza się próchnicę mleczaków, a wśród rodziców wciąż istnieje mylne przekonanie, że zęby mleczne nie wymagają leczenia.

Przyczyny próchnicy butelkowej

Lepki, papkowaty pokarm zalegający na zębach malucha od karmienia do karmienia wzmaga proces rozwoju próchnicy. Zęby kilkuletniego dziecka są słabo zmineralizowane i tym samym bardziej podatne na działanie bakterii i kwasów. Długotrwały kontakt zębów malucha z płynnym pokarmem czy słodzoną herbatą przyspiesza proces próchnicotwórczy, a to pierwszy krok do poważnych problemów z zębami w przyszłości.

Do głównych przyczyn próchnicy butelkowej zalicza się:
  • zbyt częste podawanie dziecku słodkich napojów i dosładzanych pokarmów w butelce ze smoczkiem
  • podawanie butelki z mlekiem bezpośrednio przed snem lub w nocy, kiedy wydzielana jest znacznie mniejsza ilość śliny chroniącej zęby przed działaniem bakterii
  • niedostateczna higiena jamy ustnej malucha
  • zwlekanie z pierwszą wizytą dziecka u dentysty.

Objawy próchnicy butelkowej:
  • pojawienie się białych bądź brązowych plamek na przednich zębach dziecka przy linii dziąseł
  • dolegliwości bólowe i/lub nadwrażliwość na słodkie pokarmy (czasami mogą wystąpić powikłania ropne)
  • brak apetytu u dziecka, problemy z gryzieniem spowodowane zwykle bólem zębów.

Jak zapobiec przedwczesnej próchnicy?

Aby wyeliminować ryzyko pojawienia się u dziecka próchnicy butelkowej wystarczy przestrzegać kilku zasad: przede wszystkim nie należy karmić malucha butelką dłużej niż jest to konieczne, ani pozwalać mu zasypiać z butelką. Im szybciej nauczymy dziecko posługiwać się łyżeczką i kubkiem, tym lepiej.

Częstym błędem popełnianym przez opiekunów jest dosładzanie soków i herbat podawanych maluchowi. Tymczasem zaleca się przyzwyczajanie dziecka do picia niegazowanej wody mineralnej już od pierwszych miesięcy życia.

Warto również wiedzieć, że im dłużej karmimy malucha butelką, tym większe jest ryzyko pojawienia się u niego wad zgryzu. Nieprawidłowemu rozwojowi zgryzu sprzyja również nałogowe ssanie kciuka lub smoczka, a także szybka utrata pojedynczych mleczaków.


Bardzo ważne jest także wczesne zaznajomienie dziecka z gabinetem stomatologicznym. Zdaniem specjalistów, pierwsza wizyta u dentysty powinna się odbyć przed ukończeniem 18. miesiąca życia malucha. Natomiast rodzice powinni zadbać o to, aby przy okazji pojawienia się pierwszych ząbków przyzwyczajać dziecko do szczoteczki do zębów (na początek warto zaopatrzyć się w delikatną szczoteczkę dla niemowląt lub zwykłą gazę nasączoną wodą).

czwartek, 27 lipca 2017

Laser i radiografia cyfrowa w służbie stomatologii

W XX i XXI wieku nastąpił ogromny postęp w szeroko rozumianej medycynie. Innowacyjne technologie i nowoczesne urządzenia zrewolucjonizowały stomatologię, poprawiając tym samym komfort użytkowników gabinetów dentystycznych.

laser w stomatologii


Radiografia cyfrowa

Trudno sobie wyobrazić współczesną medycynę bez radiografii. Wynalazek Wilhelma Roentgena z powodzeniem wykorzystywany był w XX-wiecznych szpitalach i przychodniach lekarskich zarówno na etapie planowania, jak i leczenia. Jednak z czasem tradycyjna diagnostyka radiologiczna stała się mało skuteczna. W 1987 r. na europejskim rynku pojawił się pierwszy detektor RVG. Dziś cyfrowe radiowizjografy  wykorzystywane są przez stomatologów w zakresie:


Laserowy zawrót głowy

W 1964 r. po raz pierwszy wykorzystano wiązkę lasera w leczeniu stomatologicznym. Ten niezwykły wynalazek zrobił furorę na rynku nowoczesnego sprzętu medycznego.

Jakie rodzaje laserów stomatologicznych wyróżniamy?

  • biostymulacyjne – działają znieczulająco i przeciwzapalnie
  • gazowe – wykorzystywane w leczeniu tkanek miękkich w obrębie jamy ustnej (na przykład języka)
  • jagowo-erbowe – wykorzystywane w leczeniu tkanek twardych (na przykład zębów)
  • jagowo-neodymowe – działają przeciwzapalnie, używane m.in. do usuwania kamienia nazębnego.

Do głównych zalet stosowania technologii laserowej w stomatologii zalicza się:

  • działanie znieczulające – ból towarzyszący zabiegom jest niemal nieodczuwalny
  • działanie regenerujące – tkanki szybciej się goją
  • działanie przeciwzapalne i przeciwbakteryjne 
  • skrócony czas leczenia
  • znaczne ograniczenie krwawienia podczas zabiegów
  • brak konieczności zakładania szwów
  • zminimalizowane ryzyko powstania blizny
  • precyzja cięcia 


Technologię laserową stosuje się w leczeniu chorób przyzębia, przy zapaleniu miazgi, po zabiegach chirurgicznych, a także w przypadku nerwobóli i urazów mechanicznych (na przykład złamanie szczęki). 

Rewolucyjne udogodnienia nowej generacji

Wśród urządzeń, które zrewolucjonizowały współczesną stomatologię należy wymienić także funkcjonalne unity, sprzęt implantologiczny, ozonytron, ledową lampę Beyond z powodzeniem wykorzystywaną w stomatologii estetycznej, profesjonalną kamerę wewnątrzustną, mikroskopy bez których trudno wyobrazić sobie leczenie kanałowe, a także specjalistyczne lampy bakteriobójcze, znajdujące się w każdym gabinecie lekarskim.

Co więcej, na przestrzeni ostatnich lat pojawiły się na rynku nowoczesne produkty do higieny jamy ustnej. Te i inne wynalazki mające na celu poprawę kondycji zdrowotnej zębów i dziąseł, cieszą się coraz większą popularnością wśród pacjentów i lekarzy.

czwartek, 6 lipca 2017

Jak trwoga, to do... dentysty

Błędy w higienie jamy ustnej zdarzają się każdemu. Czasem wynikają z pośpiechu, nadmiaru obowiązków, innym razem są spowodowane źle dobranymi akcesoriami i produktami czyszczącymi. Utrwalanie złych nawyków może skutkować szybszym rozwojem próchnicy i chorób przyzębia, a w efekcie utratą zębów. Uświadomienie sobie błędów popełnianych w zakresie higieny jamy ustnej pozwoli nam łatwiej o nią dbać, a co za tym idzie, cieszyć się zdrowym uzębieniem przez wiele lat.

przestraszony mężczyzna

Zatem czego powinniśmy się wystrzegać?

Niewłaściwa technika szczotkowania

To jeden z najczęściej popełnianych błędów w higienie jamy ustnej. Bardzo często pacjenci energicznie szorują zęby, a tym samym ścierają szkliwo i podrażniają dziąsła. Używając szczoteczki manualnej powinniśmy stosować ruchy „wymiatające” od linii dziąsła do korony zębów. Czyszczenie uzębienia szczoteczką elektryczną jest nieco łatwiejsze. Wystarczy od góry przyłożyć główkę szczoteczki do powierzchni zębów i przytrzymać kilka sekund.

Źle dobrana szczoteczka

Zbyt twarde włosie zrobi więcej szkody niż pożytku. Niestety pacjenci rzadko zwracają uwagę na typ szczoteczki. Wydaje się, że im twardsze włosie, tym lepiej. Nic bardziej mylnego. Gros pacjentów z uwagi na bardzo delikatne dziąsła i nadwrażliwość zębów powinno zaopatrzyć się w szczoteczkę z miękkim włosiem.

Nitka dentystyczna nie taka zła...

Może nam się wydawać, że stosowanie nici dentystycznej jest zbędne. Zwłaszcza gdy regularnie szczotkujemy zęby i używamy płynów do płukania ust. Tymczasem z pomocą nitki usuniemy płytkę bakteryjną z obszarów międzyzębowych. Oczyścimy również trudno dostępne miejsca przy linii dziąseł.

Nić dentystyczna to najbardziej efektywny sposób na usunięcie resztek pokarmowych z jamy ustnej. Wystarczy owinąć nitkę wokół palców wskazujących i za pomocą kciuków przesuwać nić wokół każdego zęba.

Odkładanie zabiegów higienizacyjnych na później

Brak systematyczności to bolączka wielu pacjentów, którzy często zapominają o przestrzeganiu podstawowych zasad higieny jamy ustnej. Kolejnym ważnym aspektem jest odwlekanie w czasie wizyt kontrolnych u dentysty. Tym samym przyspieszamy proces rozwoju próchnicy i chorób przyzębia, a do dentysty przychodzimy dopiero wtedy, gdy pojawi się ból.

Dieta prawdę Ci powie

Częste spożywanie słodkich napojów, fast foodów i produktów kleistych, to pierwszy krok do rozwoju próchnicy. Dla utrzymania zębów w zdrowiu powinniśmy usunąć je z jadłospisu. Należy również unikać podjadania między posiłkami. Aby dłużej cieszyć się naturalnym uśmiechem, warto wzbogacić swoją dietę o przetwory mleczne, sery, tłuste ryby, owoce i warzywa, a także zieloną herbatę, która dostarcza zębom niezbędnej dziennej dawki fluoru.

Wbrew pozorom potrzeba naprawdę niewiele, by cieszyć się dobrą kondycją jamy ustnej. Jak mówi stare powiedzenie, lepiej zapobiegać niż leczyć. Pamiętajmy więc, że systematyczność i konsekwencja to podstawa zdrowych zębów i dziąseł.

wtorek, 20 czerwca 2017

Kilka słów o XIX-wiecznej stomatologii

Stomatologię śmiało można zaliczyć do jednej z najstarszych dziedzin medycyny. Człowiek, by przeżyć, musiał jeść, a żeby jeść, musiał mieć zdrowe uzębienie. Zatem gdy pojawiał się nieznośny ból zęba, trzeba było jakoś sobie radzić.

W średniowieczu działali różnego rodzaju medycy, którzy zabiegi na zębach wykonywali niejako „przy okazji”, pomiędzy obcinaniem włosów, a opatrywaniem rany. Ówcześni ludzie szukali przyczyny psucia się zębów. W niektórych częściach świata aż do XX wieku wierzono, że za próchnicę odpowiada mały robak, który zagnieździł się wewnątrz zęba.

Wiktoriański dentysta w natarciu

W maju br. na łamach angielskiego magazynu „Daily Mail” pojawił się interesujący artykuł poświęcony zabiegom stomatologicznym w wiktoriańskiej Anglii. Obszerna galeria zdjęć z tamtego okresu może przyprawić o dreszcze, gdyż większość tych fotografii równie dobrze mogłaby stanowić kadr z filmu grozy.


W XIX i na początku XX wieku – podobnie jak w średniowieczu - zabiegi stomatologiczne wykonywane były przez fryzjerów i kowali. Większość procedur dentystycznych przeprowadzano na ulicy bez wcześniejszych przygotowań. Dziesiątki tysięcy ludzi umierało z powodu zakażenia, które wdzierało się wskutek źle przeprowadzanych zabiegów i przerażających warunków sanitarnych.

W XIX wieku bolący ząb najczęściej poddawany był ekstrakcji, gdyż nie znano jeszcze skutecznych metod leczenia próchnicy. „Chirurdzy” za pomocą szczypców lub kleszczy usuwali zepsuty ząb – bez znieczulenia. Nierzadko wijący się z bólu pacjent musiał być unieruchomiony za pomocą specjalnych wiązań lub przytrzymywany przez innych uczestników nietypowego widowiska.

Samozwańczy specjaliści

Do XIX wieku w Wielkiej Brytanii dentystą mógł być każdy. Dopiero wydanie odpowiedniej ustawy w 1878 r. w znacznym stopniu ograniczyło ten proceder. Chirurgiem stomatologiem mogła zwać się osoba zarejestrowana w specjalnym spisie „specjalistów od zębów”. Dwa lata później powołano do życia Brytyjskie Towarzystwo Dentystyczne, ale dopiero w 1921 r. zawód stomatologa mógł być wykonywany wyłącznie przez osoby posiadające odpowiednie kwalifikacje i doświadczenie.

Brytyjska stomatologia na froncie

Pomimo postępów w nauce, pojawienia się na rynku nowych narzędzi dentystycznych oraz skuteczniejszych metod znieczulenia, żołnierze na frontach I i II wojny światowej wciąż poddawani byli archaicznym metodom leczenia z poprzednich dekad. Niestety nie mogli liczyć na bezbolesny zabieg stomatologiczny.

Nikt nie przykładał wówczas należytej wagi do przestrzegania higieny jamy ustnej, co prędzej czy później skutkowało pojawieniem się poważnych problemów ze zdrowiem zębów i dziąseł. Zabiegi przeprowadzane w okopach stanowiły potencjalne zagrożenie epidemiologiczne. Cholera, tyfus czy żółta febra rozprzestrzeniały się w zatrważającym tempie.

Stan zdrowia zębów Brytyjczyków uległ znacznej poprawie w latach czterdziestych XX wieku, kiedy to założono Fundację NHS. Wówczas objęto opieką stomatologiczną większą część społeczeństwa. W samym roku 1948 założono 4 miliony wypełnień.

XX wiek przyniósł ogromną zmianę w dziedzinie stomatologii w całej Europie. Szybkoobrotowe wiertarki i skuteczne formy znieczulenia zachęciły ludzi do odwiedzania gabinetów dentystycznych. Późniejszy rozwój protetyki, implantologii i stomatologii estetycznej, oraz podniesienie jakości świadczonych usług znacząco poprawiły komfort życia ludzi.

Stan zdrowia zębów Brytyjczyków uległ znacznej poprawie w latach czterdziestych XX wieku, kiedy to założono Fundację NHS. Wówczas objęto opieką stomatologiczną większą część społeczeństwa. W samym roku 1948 założono 4 miliony wypełnień.

XX wiek przyniósł ogromną zmianę w dziedzinie stomatologii w całej Europie. Szybkoobrotowe wiertarki i skuteczne formy znieczulenia zachęciły ludzi do odwiedzania gabinetów dentystycznych. Późniejszy rozwój protetyki, implantologii i stomatologii estetycznej, oraz podniesienie jakości świadczonych usług znacząco poprawiły komfort życia ludzi.